


Europejski Trybunał Praw Człowieka odrzucił pozew Powiernictwa Pruskiego przeciwko Polsce. Nie zamyka to żadnych istotnych wątpliwości dotyczących polskiego stanu posiadania na Ziemiach Zachodnich. Wątpliwości prawne pozostają w sprawie zasadniczej – reakcji prawa europejskiego na system odszkodowań i rekompensat, który prędzej czy później obejmie obywateli polskich zapewne z wyłączeniem byłych właścicieli nieruchomości na terenach należących przed 1939 rokiem do III Rzeszy. Niedawne orzeczenie ETPC nie dotyczy tego zagadnienia.
Wątpliwości te są uzasadnione z dwóch powodów. Rząd niemiecki chętnie składa obietnice dotyczące wspólnego z Polską występowania przed sądami w tego typu sprawach. Mimo czysto symbolicznego znaczenia nie nastąpiło to w opisywanej sprawie. Jednocześnie rząd w Berlinie stanowczo uchyla się od przejęcia odpowiedzialności majątkowej za podobne roszczenia. A taka właśnie rewizja traktatu polsko-niemieckiego byłaby jedynym pewnym zamknięciem tej sprawy.
Jest i drugi powód. W doktrynie prawa europejskiego jest wyraźnie widoczny kierunek zmierzający do uznania wywłaszczeń na mocy traktatów powojennych za akt niezgodny ze współczesną (sic!) doktryną ochrony praw indywidualnych. Tradycyjnie prawa byłych właścicieli niemieckich powinny być traktowane jako utracone zgodnie z porządkiem prawa międzynarodowego, bez roszczeń odszkodowawczych. Jednak postanowienia poczdamskie mogą być potraktowane jako niezgodne z dzisiejszymi standardami ochrony praw indywidualnych, w szczególności zasady niedyskryminacji w zakresie zadośćuczynienia. Wtedy roszczenia odszkodowawcze mogą okazać się całkiem prawdopodobne także na gruncie prawa europejskiego.
Takie wątpliwości pojawiły się w opiniach prawnych nt. zgodności dekretów Benesza i czeskiej ustawy reprywatyzacyjnej z prawem europejskim przygotowanych przez niemieckich prawników dla Komisji Europejskiej już w roku 2002 roku.
Sprawa ta może być wyjaśniona tylko w jeden sposób. Potrzebne są nowe zapisy w traktacie polsko-niemieckim, które jasno rozgraniczałyby odpowiedzialność finansową obu państw. Niemcy powinny w jednoznaczny sposób wziąć odpowiedzialność za ewentualne roszczenia odszkodowawcze byłych właścicieli niemieckich, którzy utracili mienie w wyniku postanowień pokojowych konferencji powojennych.
autor: Konrad Szymański