Władza L**u
Często jestem pytany, dlaczego walczę z fetyszem naszych czasów, czyli z D***kracją? Bo odróżniam ludzi od L**u. Ludzie są różni. Są mądrzy - i głupi. Jednak przy decydowaniu o własnych sprawach wykazują nadspodziewany spryt - zwłaszcza gdy są głodni. I dlatego jestem za całkowitym oddaniem im prawa decydowania o swoim losie. Którego dziś nie mają: proszę np. spróbować się nie ubezpieczyć....
Jeśli jednak zbierze się tłum - czasem wystarczy trzech, a zazwyczaj: więcej niż siedmiu - ludzi, i dostaną możność zbiorowego decydowania o cudzych sprawach - to raczej należy ten motłoch rozpędzić przy użyciu karabinów maszynowych. Mądrość bowiem Ciała Zbiorowego to mądrość najmądrzejszego członka - podzielona przez pierwiastek kwadratowy (przepraszam za trudne słowa!) z liczby członków Ciała. Czyli mądrość 16-osobowej Rady Nadzorczej jest cztery razy mniejsza niż mądrość najmądrzejszego nadzorcy...
Stąd właśnie prezesi i dyrektorzy potrafią takie „rady” owinąć wokół małego palca. A to, co ministrowie robią z tym „Sejmem”...
Na to nie ma rady. 460 Ein-
steinów zebranych razem będzie też robić głupotę za głupotą.
Ostatnio w Polsce media zrobiły wielkie hallo wokół problemu „pijanych kierowców”. I jaka była zbiorowa mądrość? Ano: pijanym kierowcom odbierać prawa jazdy i konfiskować samochody!
A to, że pijani kierowcy spowodowali raptem 7% wypadków (może 1% było naprawdę pijanych, np. według kryterium obowiązującego jeszcze 15 lat temu we Francji - 0,8 promile), natomiast znacznie wiecej spowodowanych jest przez pijanych przechodniów (odbierać im prawa pieszego i konfiskować buty?) - motłochu nie obchodzi. Motłoch (ponad 70% słuchaczy) wie swoje.
Choćby mu przypominać, że drużynę norweskich dwuboistów zdyskwalifikowano za wypicie przed startem po kieliszku koniaku - gdyż to poprawia refleks i celność strzałów!
Co ciekawe: każdy członek motłochu, pytany indywidualnie, odpowiada: „Eeee, jak tam kieliszek wypiję, to nic się nie dzieje”. Natomiast tłum złożony z tych samych jednostek zmienia się walącego na oślep trolla.
Co dowodzi słuszności słów b. szefa KGB Mikołaja I. Jeżowa: „Jednostka może się mylić; kolektyw nie myli się nigdy!”.
Dlatego Czerwoni tak kochają d***krację - i zawsze starają się nas połączyć w „kolektyw”.
autor: Janusz Korwin-Mikke
Skomentuj ten artykuł! (2)