Wypełniło się...
W chwilach kiedy na placu Zwycięstwa zapalają się znicze, a tysiące oleśniczan pogrążonych w żałobie przemierza ulice miasta, każdy temat na felieton wydaje się nietrafiony. Strach przed banalnością skłania raczej do milczenia. Jednak każdy z nas powinien odczuwać potrzebę własnego wyrażenia bólu. Tak też i ja czynię. Wydarzenia ostatnich dni, poprzez nasze intymne w nich uczestnictwo, sprawiły, że w każdym z nas rodzi się refleksja. Gdy smutek i żal wpisują się na trwałe w naszą codzienność i nie krępują już myśli, zaczynamy zastanawiać się nad przesłaniem, jakie pozostawił ludzkości Jan Paweł II. Nie jest ważne, czy dumający to człowiek wierzący czy racjonalista. Każdy w losie i drodze życiowej tego wspaniałego człowieka odnajdzie dla siebie własną miarę człowieczeństwa. Taką ideę, która jest potrzebna jako drogowskaz. Gdy ją zdefiniujemy i uświęcimy, staje się wzorem i nakazem moralnym. Wszak bez tej idei nie ma ludzkiej solidarności. Ona jest za sprawą Papieża. Jednoczy wszystkich bez względu na kolor skóry czy przekonania. Pozwala śmiało wołać filozofom: „Człowiek jest najwyższą wartością dla innego człowieka”. Ta apoteoza humanizmu przepełniła ostatnie „amen” (wypełniło się), wypowiedziane w chwili śmierci przez Jana Pawła II. Słowo to burzy filozoficzne koncepcje tych, którzy przekonują nas, że „w życiu codziennym mówimy o śmierci jako ostatecznej przegranej starości”. Dodają jeszcze: „Śmierć dlatego jest klęską, nieszczęściem, ponieważ jest ostateczną rezygnacją...”. Owe „wypełniło się” musi skłonić do weryfikacji takich poglądów. Powinno inspirować do konstruowania innych, choćby takich: „Wielkość człowieka ujawnia się nie w jego myśli i jej wytworach, lecz w działaniu w sprawach ostatecznych, kiedy jest sam na sam ze swoim losem”. Papieskie „amen” to przekaz do ludzkości, uświadamiający nam, że śmierć nie jest problemem, że jest to przecież tylko krótki moment przejścia, by połączyć się z ukochanym Stwórcą. „Nie jest to żadna ostateczna próba, ani żaden czyn, bo jedyny i podstawowy problem człowieka zamyka się w pytaniu: jak żyć?”...
autor: Janusz Grela
Skomentuj ten artykuł! (1)