Załganie
Jak Państwo wiecie, w Iranie prezydentem wybrano p. Mahometa Ahmadinejada. Komentarze polskojęzycznej telewizji oraz prasy były mniej więcej takie: „To odsuwa nadzieję na wprowadzenie w Iranie d***kracji”.
Widzą tu Państwo, na własne oczy, załganie PT „d***kratów”. Boże - co to łajdaki! Z jednej strony mają gęby pełne „L**u”, „realizacji Woli L**u”, dbałości o biednych, „którzy są solą ziemi” (ONI bardzo troszczą się o biednych!) - a z drugiej strony, gdy ten L*d wybrał kogoś, kto nie podoba się pp.d***kratom - to wrzeszczą na cały głos: „do diabła z L**em!”
Zwłaszcza z biedotą. Zauważyli Państwo, z jakim obrzydzeniem na twarzy prezenterka mówiła, że na p. Ahmadinejada głosowała „teherańska biedota”.
Brylują tu ludzie z kręgów zbliżonych do PD (dawna UW, d. UD, d. ROAD). Ich wyborcy to ćwierćinteligenci, odmóżdżeni przez szkołę i telewizję, nie potrafiący dostrzec, że wybór p. Ahmadinejada to właśnie ukochana przez nich (w słowach) d***kracja.
A zarzuty o nieuczciwości to kolejna głupota... Jeśli p. Ahmadinejad wygrał wysoko z umiarkowanym JE Rafsanjanim, to wygrałby jeszcze wyżej z lewicowcem. To chyba jasne?
Nie dla d***kratów. To są patentowane durnie. Durnie z dyplomami - często profesorskimi. Ale durnie. Nie myślą - tylko powtarzają za telewizją i „Gazetą Wybiórczą”. Wybór d***kratyczny - to wybór, jaki za słuszny uznaje „Wielki Wschód Francji” i jego ekspozytura w Polsce, trzęsąca mediami. Ludzie typu Adama Michnika nie przebierają w słowach i środkach.
Bo, oczywiście, „prawdziwa d***kracja” (tak, jak dawniej „d***kracja socjalistyczna”) musi czymś się różnić od d***kracji...
Tylko ja uczciwie piszę, że każdą d***krację uważam za głupotę. Jednak z dwojga złego wolę prosty lud od ćwierćinteligentów. Zrobi mniej szkody...
autor: Janusz Korwin-Mikke
Skomentuj ten artykuł! (1)