Zdobycie Kremla
Każdy naród dzieli się na szlachtę i lud prosty - a lud prosty ma, jak kobieta, tendencje do masochizmu. Ponieważ Polska nigdy tak naprawdę nie miała arystokracji, szlachta wyginęła w bojach lub została wyemigrowana, a tworzącą się „czerwoną arystokrację” zniszczono w 1989 - w powstałej d***kracji dominuje mentalność ludowa.
W efekcie jesteśmy dziwnym narodem. Nieustannie świętujemy nie rocznice zwycięstw - lecz tragedyj. Zamiast rocznicy Powstania Wielkopolskiego - rocznicę Powstania Warszawskiego. Opijamy na umór przegraną kampanię wrześniową - zamiast radośnie wznosić toasty w dniu bitwy pod Kircholmem lub Grunwaldem... Zamiast świętowania rocznicy uzyskania Niepodległości (7 X), świętujemy oddanie losów Polski w ręce agenta niemieckiego (11 XI).
Są to tendencje samobójcze. Takie państwo nie jest zdolne do istnienia!
Właśnie JE Włodzimierz Putin postanowił, że likwiduje (jak najsłuszniej!) rocznicę tzw. wielkiej socjalistycznej rewolucji październikowej (wszystkie cztery słowa: „wielka”, „socjalistyczna”, „rewolucja” i „październikowa” - są fałszem!); zamiast tego obchodzona będzie rocznica wypędzenia Polaków z Kremla.
Cóż: jedyną właściwą odpowiedzią byłoby ustanowienie naszego święta państwowego w dniu zdobycia Kremla!! O którym to fakcie Polacy W OGÓLE NIE WIEDZĄ. Myślą, że Rosja jest niezwyciężona. A w ogóle u nas „agresor” - to coś złego...
Tymczasem każdy organizm by żyć - musi się rozwijać. Musi być agresywny! Popatrzcie Państwo na płyty chodnika wyniesione do góry przez rosnące korzenie: jak agresywne są nawet drzewa! Dlatego musimy wychwalać postawy agresywne (u mężczyzn, oczywiście) - i właśnie świętować podbój Kijowa lub zdobycie Kremla.
Ech - prędzej świętować będziemy rzeź Pragi...
autor: Janusz Korwin-Mikke
Skomentuj ten artykuł! (2)