Julian Bartosz
strony:
1 |
2 |
3 |
4 |
5 |
6 |
7 |
Zmory?
Dziś wyjrzę daleko poza swoje sztachety. Mowa będzie o sprawach wielkiej polityki nieobojętnych jednak dla losów każdego z nas. Chodzi o zmory, które w polskim myśleniu politycznym pojawiają się tak często, ilekroć dochodzi do jakichś nadzwyczaj bliskich stosunków miedzy Rosją i Niemcami. Jak pisał w Polityce (nr 1) Adam Krzemiński, zmory te są teraz niegroźne, bo należymy do UE i NATO i Ameryka za nami. Może i tak jest rzeczywiście, ale wiedzmy przynajmniej, że owe(...)
autor: Julian Bartosz
Skomentuj ten artykuł! (0) czytaj
Z platformy i z Rynku
Dziś będzie o różnościach sycowskich, a nawet o plotkach. Plotki, jak to plotki, będą niepoważne, bo tak to z nimi już jest. Na szczęście miejscowa władza chroni nas przed nimi. Jak czytam w objaśnieniu redakcji platformy www.sycow.pl, nie będzie się w imię prawa i dobrych obyczajów zamieszczać w internetowej gadalni (Księga Gości) żadnych uwag, które mogłyby „ośmieszać” inne osoby albo im zaszkodzić. Redakcja - jak pisze - nie będzie takich notek(...)
autor: Julian Bartosz
Skomentuj ten artykuł! (1) czytaj
Pochwała głupoty?
Od lat dostaję z Berlina świąteczno-noworoczną kartkę, na której prócz życzeń napisana jest zawsze jakaś sentencja, jakiś wiersz czy przypowieść. Tegoroczna wydaje mi się szczególnie celna i pouczająca. Sentencja ta - fragment utworu satyrycznego Kurta Tucholsky’ego - brzmi następująco:
Korzyść z bycia mądrym tkwi w tym,
Że można udawać głupka.
Odwrotnie się nie da!
Pewnie, że się nie da, ale przecież nie od dziś jesteśmy świadkami homeryckich wręcz(...)
autor: Julian Bartosz
Skomentuj ten artykuł! (1) czytaj
W szponach historii
W Nowy Rok wchodzimy w dość smętnej atmosferze, można nawet powiedzieć - smrodliwej. Oto mamy dwa przypadki świadczące o tym, że historia mocno trzyma nas w swych szponach. Jest casus Oleksego i jest przypadłość Niezabitowskiej. Obie sprawy, nic pozornie nie mające ze sobą wspólnego, dają się jednak sprowadzić do jakiegoś wspólnego mianownika: do tzw. teczek z archiwów tajnych służb z okresu PRL.
Tak się złożyło, że nie wierząc jednej z tych osób nie można(...)
autor: Julian Bartosz
Skomentuj ten artykuł! (1) czytaj
Hymn na piętnastolecie
Jeśli się zatem zdarzy (a zdarzyć się przecież ma prawo, a nawet taki mus), że w czasie świątecznego czy sylwestrowego spotkania rodziny przy mniej lub bardziej zastawionym stole wyczerpią się nam tematy bliskie naszemu sercu, tematy dobre, ciepłe i pożyteczne i „chcący” czy też przypadkowo „wdepniemy” w tak zwaną politykę, to nie należy panikować, uciekać od niej, zakazywać ją wręcz, lecz spokojnie sobie zadać pytanie: co rzeczona polityka (cokolwiek to pojęcie(...)
autor: Julian Bartosz
Skomentuj ten artykuł! (0) czytaj
Rozdwojenie jaźni
W długie widawskie zimowe wieczory lepsze od oglądania filmowego badziewia w postaci amerykańskich obrazków z przysłowiowymi siedmioma trupami w jednej wannie lub wymyślnymi scenami kopulowania jest czytanie dobrej książki. Taką dobrą książką jest Karola Modzelewskiego dzieło pt. Barbarzyńska Europa, wydane przez Iskry. Jest to książka intelektualnie bardzo pakowna, a w lekturze niezwykle pożywna. Nie da się jej po prostu, ot tak, czytać. Trzeba ją smakować, studiować,(...)
autor: Julian Bartosz
Skomentuj ten artykuł! (0) czytaj
O zajadłości
W święty czas Adwentu, kiedy - jak wiadomo - zaczynają się dziać różne cuda, niestety także na Ziemi, puśćmy wodze naszej fantazji. Mówiąc inaczej: zwróćmy się w stronę abstrakcji. Wyobraźmy sobie, że na Widawę zjeżdża jakaś komisja, ktoś dzwoni do naszej furtki, pies Egon członków komisji straszliwie obszczekuje, bo wietrzy w nich jakichś podejrzanych facetów, ja psa krótkim „do budy!” odciągam od obcych przybyszy i pytam uprzejmie: „Co państwa sprowadza?(...)
autor: Julian Bartosz
Skomentuj ten artykuł! (0) czytaj
Lokalne samostanowienie?
Jesiennie, prawdziwie jesiennie. O tej porze na Widawie najlepiej się śpi. Spać potrafię zresztą o każdej porze roku i dnia. Po obudzeniu szybko jednak wracam do rzeczywistości. Sprawy publiczne są mi nadal dość bliskie, byleby się działy z daleka od naszej sadyby. Interesowałem się np. wyborami uzupełniającymi do Rady Miasta i Gminy Sycowa. Ponieważ jeden radny, którego bardzo cenię, dał sobie spokój z zasiadaniem w tym szacownym gronie, trzeba było w jednym z okręgów(...)
autor: Julian Bartosz
Skomentuj ten artykuł! (0) czytaj
Szatański werset i piekielne taśmy
Mówi się o upadku naszego państwa - Polskiego Państwa zwanego aktualnie III Rzeczpospolitą. Coś na rzeczy faktycznie jest. Jeśli znana powszechnie firma handlowa reklamuje swoje towary w taki sposób, że facet przypominający teksańskiego cowboya kilka razy dziennie w telewizjach (publicznej i prywatnych) powtarza, że „za dobrą cenę sprzeda nawet własną matkę”, to jest to, moim zdaniem, najwyraźniejszy dowód „na uzasadnione podejrzenie”, iż bliscy jesteśmy takiego(...)
autor: Julian Bartosz
Skomentuj ten artykuł! (0) czytaj
Za pysk
Piękne jesienne widoki wokół mnie, złoci się wspaniale widawska jesień, ale dalej patrząc - jeden wielki smęt! Te partie, wszystkie, jedną, drugą, trzecią itd., należałoby pognać aż za polski horyzont. I co wtedy? - zapytacie, drodzy Czytelnicy i takież Czytelniczki. Anarchia? Dobre pytanie, jak w takiej sytuacji zwykli mówić ludzie z „klasy politycznej”. Ja to pytanie odwrócę: a co mamy teraz? No właśnie: co? To ma być demokracja? Demokratyczne państwa prawa?(...)
autor: Julian Bartosz
Skomentuj ten artykuł! (2) czytaj
strony:
1 |
2 |
3 |
4 |
5 |
6 |
7 |