Podsłuchane w Oleśnicy:
Do autobusu linii nr 2 wsiada kontroler i mówi:
- Bileciki do kontroli!
- Nie mam - mówi pasażer, pan I.
- Nie? To teraz będzie kosztowało 200 złotych.
Pan I. na to:
- Od koników nie kupuję!
Podsłuchane w Sycowie:
Pan D. spóźnił się do Centrum Kultury na seans. Film już się zaczął, w sali ciemno, nic nie widać. Pan D. podchodzi do pierwszego z brzegu rzędu i pyta:
- Przepraszam, czy to pierwszy rząd?
- Nie, 15 - pada krótka odpowiedź.
Idzie dalej.
- Przepraszam, czy to pierwszy rząd?
- Nie, 14.
- Przepraszam, czy to pierwszy rząd?
- Nie, 13.
- Przepraszam, czy to pierwszy rząd?
- Nie, 12.
I tak dalej, aż wreszcie...
- Przepraszam, czy to pierwszy rząd?
- Tak, to pierwszy rząd! - tym razem głos jest dość zniecierpliwiony.
- Bomba! Przepraszam, czy to pierwsze miejsce?
- Nie, 15.
- Przepraszam, czy to pierwsze miejsce?
- Nie, 14.
- Przepraszam...
I tak dalej, aż...
- Przepraszam, czy to pierwsze miejsce?
- Tak, to pierwsze miejsce! - warczy zapytany.
Pan D. siada, wyciąga chipsy, otwiera, już ma zacząć jeść...
- Chce pan spróbować? - zwraca się grzecznie do sąsiada.
- Nie.
- A pan?
- Nie.
- A pana żona?
- To nie jest moja żona.
- Przepraszam. A pani chce?
- Nie!
- A może pan łysy chce spróbować?
- Nie!!!
Gość wciął chipsy i wyciąga colę. Niestety, na butelce jest kapsel...
- Ma pan otwieracz?
- Nie.
- A pan?
- Nie.
- A pana żona?
- To nie jest moja żona.
- Przepraszam. A pani ma?
- Nie!
- A może pan łysy ma otwieracz?
- Nie!!!
Jakoś jednak się uporał z kapslem, podnosi butelkę do ust, ale...
- Chce się pan napić?
- Nie!
- A pan?
- Nie!
- A pana żona?
- To nie jest moja żona!
- Przepraszam. A pani chce?
- Nie!
- A może pan łysy chce się napić?
I nagle z głębi sali dobiega histeryczny wrzask:
- Łysy! Kurde! PIJ!!!
Podsłuchane w Twardogórze:
Miejscowa szkoła ponadgimnazjalna. Jeden z uczniów odpowiada na fizyce przed tablicą. Właśnie napisał wzór... Fizyk pyta go:
- Skąd wziąłeś ten wzór?
- Z głowy! - odpowiada uczeń.
- Z głowy... - wzdycha nauczyciel. - Gdybym miał taką głowę, to bym na niej spodnie nosił!
Podsłuchane w Bierutowie:
Dwaj panowie gawędzą w Agawie przy piwku:
- Edziu, słyszałeś - podobno Małysz nie żyje - zagaduje pan L.
- Chyba Miłosz?
- Uff, ulżyło mi...
Podsłuchane w Międzyborzu:
- Byłeś dziś u szefa? - pyta żona pana H.
- A byłem! - odpowiada mężczyzna.
- I walnąłeś pięścią w stół?
- Walnąłem!
- I zażądałeś podwyżki?
- Zażądałem!
- I co na to szef?
- Dziś był w delegacji...
Podsłuchane w Dobroszycach:
- Wiesz, Wiesiu, - zagaduje pan B. kolegę - po wieloletnich badaniach naukowych, który ze środków na kaca jest lepszy - Alcaprim czy Alkazelcer - ogłoszono wyniki...
- No i co, Rysiu?
- Lepszy jest Alkazelcer. Bo ciszej się rozpuszcza!
Podsłuchane w Dziadowej Kłodzie:
Zabawa taneczna w miejscowym domu kultury. Pan O. emabluje wzrokiem jakąś przyjezdną dziewczynę. W końcu podchodzi do niej:
- Cześć. Kim jesteś?
- Lesbijką - odpowiada dziewczyna.
- Eeeeee... To znaczy?
- Jak się budzę, myślę o seksie z kobietą, jak jem śniadanie, to myślę o seksie z kobietą, jak idę do pracy, to myślę o seksie z kobietą, jak jem obiad, to myślę o seksie z kobietą, jak wracam do domu, to myślę o seksie z kobietą, jak zasypiam, to myślę o seksie z kobietą... A ty kim jesteś?
- Jak tu przyszedłem, to myślałem, że jestem stolarzem, ale teraz wiem, że jestem lesbijką...