Podsłuchane w Oleśnicy:
Pan P. zachodzi do swojego kolegi i pyta:
- Marian, weźmiesz udział w grupowym seksie?
- A kto będzie?
- Ja, ty, twoja żona...
- W takim razie ja, Staszku, dziękuję.
- Wobec tego ciebie wykreślam...
Podsłuchane w Sycowie:
Dwaj panowie gawędzą przy piwku.
- Rysiu - zagaduje pan D. - skąd wiadomo, że mężczyzna robi plany na przyszłość?
- Bo kupuje dwie skrzynki piwa zamiast jednej.
Podsłuchane w Twardogórze:
- Dziadziu - mówi mały Tomaszek do pana W. - czy wiesz, że Turcja popierała starania Polski o wejście do Unii Europejskiej?
Na to dziadek:
- Zemścili się za odsiecz wiedeńską.
Podsłuchane w Bierutowie:
Dzieci z miejscowej szkoły podstawowej wybrały się z wychowawczynią na wycieczkę na budowę. Pani mówi:
- Bardzo ważne jest noszenia kasków. Znałam chłopca, który nie nosił kasku. Pewnego dnia spadła mu cegła na głowę i zabiła go na miejscu. Znałam też dziewczynkę, która chodziła w kasku i gdy spadła jej cegła na głowę, uśmiechnęła się i poszła dalej.
Na to odzywa się Mareczek:
- Ja ją znam. Mieszka w naszym bloku. Do tej pory chodzi w kasku i się uśmiecha...
Podsłuchane w Międzyborzu:
- Ty, Wiesiek, jaka jest różnica między narzeczeństwem a małżeństwem?
- Jak między polowaniem a świniobiciem, Stefan...
Podsłuchane w Dobroszycach:
Kumpel do kumpla w barze:
- Doprawdy tego nie rozumiem. Wystarczy jeden mały drink, tylko jeden malutki drink, żebym się upił!
- Serio tylko jeden?
- Tak! I to zwykle ósmy...
Podsłuchane w Dziadowej Kłodzie:
Pan M. poszedł nad wodę łowić ryby spod lodu. Rozpalił ognisko i już miał zarzucić wędkę, gdy zauważył kurę idącą w jego stronę. Złapał ją, oskubał, upiekł i zjadł. Nagle patrzy - drogą biegnie sąsiadka i woła:
- Panie Antku, nie widziałeś pan mojej kury?
Pan M. spogląda na pióra leżące u jego stóp i mówi:
- Rozebrała się i popłynęła na drugą stronę!