Podsłuchane w Oleśnicy:
Pan P. z panem K. przemierzają oleśnicki rynek. Pan P. jest poirytowany, naburmuszony, nic mu nie pasuje. W końcu pan K. postanawia go rozweselić. Wyciąga z kieszeni sto złotych, daje mu i mówi:
- Weź, stary, wypij za moje zdrowie, zabaw się!
Pan P. patrzy spode łba na stówę.
- Bardziej wymiętej już nie miałeś?
Podsłuchane w Sycowie:
Do pacjenta, leżącego w miejscowym szpitalu, wchodzi lekarz i mówi:
- Mam dla pana dwie wiadomości. Od której zacząć?
- Niech pan doktor zacznie od złej.
- Obie są złe!
Podsłuchane w Twardogórze:
- Tato - woła Tomaszek do pana L. - Dlaczego ósmego marca w kalendarzu jest czerwona kartka?
- To jest, synu, kolor naszej krwi!
Podsłuchane w Bierutowie:
Dwóch miejscowych kloszardów siedzi na ławeczce w parku i popija winko z gwinta. Cisza, spokój, zimowy krajobraz... W pewnej chwili jeden pyta:
- Heniu, co robisz w długi weekend?
Podsłuchane w Międzyborzu:
- Cześć, Włodziu! Co teraz robisz?
- Jestem policjantem.
- Niemożliwe! Gdzie?!
- Na komisariacie...
Podsłuchane w Dobroszycach:
- Zuza, mówił ci kiedyś ktoś, że jesteś piękna?
- Nie...
- Patrz, jakie ludzie dzisiaj uczciwe!
Podsłuchane w Dziadowej Kłodzie:
Dziennikarz przeprowadza wywiad z najstarszym mieszkańcem wsi, trzykrotnym wdowcem.
- A swoją drogą - mówi dziennikarz - to zastanawiające, że pochował pan już trzy żony!
- A co tu się zastanawiać, panie - odpowiada pan O. - Po prostu szczęście od Boga i tyle!