Podsłuchane w Oleśnicy:
Państwo P. kładą się spać. Pan P. już zasypia, ale małżonka nie może nawet zamknąć oczu i w pewnej chwili mówi do męża:
- Mareczku, a jak ja bym była kulawa, to byś mnie kochał?
- Tak, oczywiście - mruczy małżonek.
- Mareczku, a jak ja bym była niewidoma, to też byś mnie kochał?
- Mhm, oczywiście.
- A Mareczku, jak ja bym była na wózku inwalidzkim, to też byś mnie kochał?
- Tak...
- Mareczku, a jak ja bym była niema, to byś mnie kochał?
Na to mąż:
- Ewka, wiesz, jakbyś ty była niema, to ja bym oszalał z miłości!
Podsłuchane w Sycowie:
Miejscowy ogólniak. Nauczyciel WF pyta:
- Którzy palą papierosy?
Z ociąganiem zgłasza się kilku uczniów.
- Dobra - mówi wuefista - to idziemy sobie zapalić. A reszta - pięć okrążeń wokół boiska!
Podsłuchane w Twardogórze:
Miejscowe gimnazjum. Lekcja WOS-u. Nauczyciel pyta:
- Nowak, powiedz, czym jest dla ciebie ojczyzna?
- Ojczyzna?... To moja matka!
- Ładnie powiedziane. A ty, Kowalski? Czym jest dla ciebie ojczyzna?
- Matką Nowaka!
Podsłuchane w Bierutowie:
Dwaj lokalni biznesmeni wybrali się na długi weekend do Rzymu. Chodzą, zwiedzają, doszli do Koloseum... Spoglądają przez chwilę, po czym pan K. stwierdza:
- Przeinwestowali...
Podsłuchane w Międzyborzu:
Plener malarski artystów z Wrocławia. Jeden z nich maluje pejzaż z małym domkiem. Podchodzi do niego pan J., właściciel domu.
- Przepraszam, co pan zrobi z tym obrazem?
- Wystawię go w galerii we Wrocławiu.
- I zobaczy go dużo ludzi?
- Z pewnością.
- A mógłby pan na tym płótnie dopisać, że w tym domku mam latem do wynajęcia trzy pokoje?
Podsłuchane w Dobroszycach:
- Ryśku - woła pani F. do męża - pamiętasz, że jutro jest dwudziesta rocznica naszego ślubu?
- Pamiętam, Grażynko, pamiętam. Ale już ci wybaczyłem...
Podsłuchane w Dziadowej Kłodzie:
Po małżeńskiej sprzeczce pani O. woła do męża:
- Mam dość! Odchodzę! Nie zobaczysz mnie więcej!
Otwiera drzwi, wystawia głowę, po czym wycofuje się, mrucząc:
- Masz szczęście, pada...