Podsłuchane w Oleśnicy:
Pan F. wybiera się w rejs wycieczkowy, a ponieważ cierpi na chorobę lokomocyjną, obawia się, że może go dopaść choroba morska. Odwiedza więc lekarza i prosi o pomoc. Lekarz daje mu radę:
- O, to proste! Musi pan zjeść na czczo 5 dużych, soczystych pomidorów.
- To pomoże?
- Nie, ale będzie wspaniale wyglądać na wodzie!
Podsłuchane w Sycowie:
W autobusie do Międzyborza panuje duży tłok. Jedna z kobiet zwraca uwagę mężczyźnie, który na nią napiera:
- Pan się pcha jak niedźwiedź.
- Te, malutka, gdybyśmy byli sami, to byś do mnie mówiła „Misiu”...
Podsłuchane w Twardogórze:
Dziesięciolatek wchodzi do pubu i wola na kelnerkę:
- Hej, kochanie, podaj mi proszę browarka!
- Chcesz, żebym przez ciebie miała kłopoty? - pyta kelnerka.
- To później. Najpierw muszę się napić...
Podsłuchane w Bierutowie:
Pan N. przyszedł z pracy zupełnie załamany.
- Czy ty wiesz, że koledzy nazywają mnie królem rogaczy? - mówi z wyrzutem do żony
- Eee, Marian, jaki tam z ciebie król...
Podsłuchane w Międzyborzu:
Trójka miejscowych inżynierów - mechanik, chemik i informatyk - jedzie skodą. Nagle silnik prycha, buczy, gaśnie, a auto staje.
- To coś z silnikiem - mówi mechanik.
- Myślę, że paliwo jest złej jakości - stwierdza chemik.
- Wysiądźmy i wsiądźmy, może to pomoże - mówi informatyk.
Podsłuchane w Dobroszycach:
Pan O. wraca do domu lekko niewyraźny. Żona:
- Piłeś?
- No coś ty, ani kropelki.
- Przecież widzę, ledwie stoisz na nogach. Przyznaj się...
- Nie piłem.
- Powiedz: Gibraltar
- Piłem...
Podsłuchane w Dziadowej Kłodzie:
Pan L., w przypływie szczerości, zwierza się żonie:
- Kochanie, muszę ci się przyznać, że kiedy uprawiam z tobą seks, to myślę o innych kobietach.
Pani L. jest oburzona:
- Jesteś okropny, Stefek! Kiedy ja uprawiam seks z innymi, zawsze myślę o tobie!