Podsłuchane w Oleśnicy:
Szkolenie w oleśnickich koszarach. Wykladowca instruuje żołnierzy:
- Jeśli ugryzie was żmija, należy wyssać jad z rany.
Jeden z szeregowców pyta:
- A jeśli ugryzie w penisa?
- Wtedy dowiecie się, kto jest waszym najlepszym przyjacielem!
Podsłuchane w Sycowie:
Druga w nocy. Pan D. tłucze się po kuchni. Wchodzi zaspana żona i pyta:
- Julek, czego szukasz?
- Wódeczki bym się napił...
- Przecież wszystko na pogrzebie ojca wychlałeś!
- O właśnie! A ja się zastanawiałem, gdzie się tatuś podział...
Podsłuchane w Twardogórze:
Pan O. przystaje przed sklepem. Patrzy na wityrynę. A tam leży coś takie piękne, kolorowe, lekkie. Podchodzi do sprzedawczyni i pyta:
- Przepraszam, co to jest tam takie piękne, kolorowe, lekkie?
- To jogurt.
- Aha, jogurt... Dwie butelki czystej proszę...
Podsłuchane w Bierutowie:
- Popatrz, kochanie, jaki fajny mercedes - mówi pani Z. do męża.
- To nie mercedes, to volvo.
- Ależ skąd, to mercedes!
- Nie, to volvo. Zobacz, tu jest nawet napis volvo.
- Dziwne. Na mercedesie napisali volvo?
Podsłuchane w Międzyborzu:
- Jola, czy ja już ci kiedyś mówiłem, że jesteś najpiękniejszą dziewczyną na świecie?
- Nie.
- Uff, całe szczęście...
Podsłuchane w Dobroszycach:
- Pamiętasz, Beatko - zagaduje starsza pani koleżankę, też w podeszłym wieku - że jak byłyśmy młode, to chciałyśmy wyglądać jak Brigitte Bardot.
- No, pamiętam...
- I wreszcie nam się udało!
Podsłuchane w Dziadowej Kłodzie:
Miejscowa szkoła podstawowa.
- Tomeczku, kto to był Lenin?
- Wódz murzyński.
- Co?!
- No przecież walczył przeciwko białym.
- Ależ to był wódz czerwonych!
- To i Indianie byli w to zamieszani?!