Podsłuchane w Oleśnicy:
Rozmawiają trzy żony miejscowych biznesmenów.
- Dramat, dziewczyny, dramat - mówi jedna. - Mówiłam staremu, żeby mi nowe futro kupił, tylko nie szare. A ten debil znowu mi szare kupił. Mam już pięć szarych, jak tu się znowu w szarym pokazać...
- Eee, Jolu, ja to mam gorzej - narzeka druga żona. - Mój mi drugiego mercedesa kupił. Znowu srebrnego. Wstyd gdziekolwiek pojechać. Praktycznie cały czas w domu siedzę.
- Kochanie, to jeszcze nic - stwierdza trzecia. - Mój mi trzecią willę na wybrzeżu kupił. A prosiłam, żeby w górach. A on znowu na wybrzeżu. No i gdzie ja mam mieszkać?
Chwila smutku zapanowała wśród pań. Spuściły wzrok. Wreszcie jedna podsumowuje:
- Tak, drogie panie, tak... Jak my w gównie urodzone, tak w gównie pomrzemy...
Podsłuchane w Sycowie:
Pan J. wraca do domu i zastaje w łóżku żonę z kochankiem. Bez zbędnych ceregieli wyrzuca kochanka przez okno z pierwszego pietra. Następnego dnia to samo. Kochanek zabandażowany, ale w łóżku. Także wyrzuca go przez okno. Trzeciego dnia wraca i widzi w łóżku kochanka ze złamaną ręka. Zbliża się do niego, aby go wyrzucić, a tu kochanek pyta się:
- Czego pan ode mnie chce?
- Przestań pan przychodzić do mojej żony!
- Tak trzeba było od razu powiedzieć, a nie rzucać aluzjami!
Podsłuchane w Twardogórze:
Pan F. u szewca:
- Przyszedłem buty odebrać.
- 20 złotych się należy.
- O, fajnie, to promocja? Bo na szyldzie jest napisane, że 40 złotych.
- Bo nam jeden pana but zginął...
Podsłuchane w Bierutowie:
Nastoletnia blondynka wraca do domu nad ranem.
- Gdzieś ty była całą noc?! - pyta wściekła matka.
- Mamo - tłumaczy wystraszona córka - napastowali mnie w windzie.
- Napastowali cię w windzie! - krzyczy zdenerwowana matka. - To sprawa na dwie minuty! Ja się pytam, gdzie ty byłaś całą noc?!
Podsłuchane w Międzyborzu:
- Wiesz, Włodziu - mówi miejscowy biznesmen do kolegi - pół roku temu przestałem płacić swoim pracownikom, a oni dalej pracują. I tak sobie teraz myślę: a jak ja bym zaczął pobierać opłaty za przychodzenie do roboty?
Podsłuchane w Dobroszycach:
Pan O. zastaje żonę z kochankiem w łóżku:
- Co ten facet robi w moim łóżku?! - krzyczy groźnie.
- Cuda, cuda....
Podsłuchane w Dziadowej Kłodzie:
Wysoki pan N. i niski pan L. załatwiają swoją potrzebę fizjologiczną pod murem. Pan L. strasznie mruga oczami. Widząc to, pan N. pyta:
- Co tak, Waldek, mrugasz?
- Bo mi do oczu pryska!