Podsłuchane w Oleśnicy:
Mąż wraca do domu i w przedpokoju pyta teścia:
- Ssssss?
Teść odpowiada:
- Sss, sss!*
*Słowniczek:
Ssssss - Jest żmija?
Sss, sss - Są obie!
Podsłuchane w Sycowie:
Miejscowe Centrum Kultury. W trakcie seansu słychać na widowni taką rozmowę:
- Masz ładne oczy.
- Ty też.
- Masz ładne nogi.
- Ty też.
- Mam na imię Marek.
- Ja też...
Podsłuchane w Twardogórze:
Młoda żona z leciwym mężem w restauracji. Żona zamawia:
- Stek, pieczone ziemniaczki i lampkę wina...
- A warzywo? - pyta kelner.
- Och, dla niego to samo co dla mnie...
Podsłuchane w Bierutowie:
Mocno wstawiony pan K. leży pod ławką w parku. Podchodzi do niego policjant i pyta:
- To jest hotel czy co?
- A co ja infomacja jestem??
Podsłuchane w Międzyborzu:
Dwie starsze panie wsiadają do zatłoczonego autobusu do Bukowiny Sycowskiej. Wszystkie miejsce siedzące są zajęte. Niektóre przez mężczyzn. Żaden z nich nie kwapi się jednak, aby ustąpić miejsce. Jedna z pań stwierdza głośno:
- Dzisiaj już nie ma prawdziwych dżentelmenów!
Na to odpowiada jeden z siedzących mężczyzn:
- Dżentelmeni są, ale nie ma wolnych miejsc.
Podsłuchane w Dobroszycach:
- Edziu, masz takiego małego pieska i wieszasz na furtce napis „Uwaga, pies!”?
- A bo mi go już trzy razy zdeptali...
Podsłuchane w Dziadowej Kłodzie:
Pan E., pijany, jedzie zygzakiem po jezdni. Łapie go policja. Jeden z policjantów mówi:
- Prawo jazdy!
Pan E. na to z pretensją w głosie:
- A oddaliście mi je?!