Podsłuchane w Oleśnicy:
Wpada uradowany pan I. do domu i krzyczy do żony:
- Kochanie, wygraliśmy szóstkę w totka! Wygraliśmy szóstkę!... Czemu się nie cieszysz?
- Bo wiesz, moja mamusia umarła.
- No, kurde balans! Jak się darzy, to się darzy...
Podsłuchane w Sycowie:
Miejscowy szpital. Lekarz, wypisując pana U. po operacji, udziela mu rad:
- Nie palić, nie pić pod żadnym pozorem, co najmniej osiem godzin snu dziennie.
- A co z seksem?
- Tylko z żoną, bo wszelkie podniecenie mogłoby pana zabić!
Podsłuchane w Twardogórze:
Pan U. staje nagi przed lustrem. Długo ogląda wymiętą, nieogoloną, twarz, spogląda na zarośnięty jak u małpy tors, patrzy w swoje czerwone oczy... Potem kieruje wzrok w bok lustra, gdzie widać odbicie leżącej w łóżku pięknej dziewczyny. Pan U. jeszcze raz spogląda na siebie i mruczy:
- Kurde balans, jak można do tego stopnia kochać pieniądze...
Podsłuchane w Bierutowie:
- Już od 17 lat - irytuje się pan C. - co bym nie powiedział, to zawsze musisz mnie poprawiać!
- Od 18 lat...
Podsłuchane w Międzyborzu:
Młodemu małżeństwu T. urodziło się dziecko. Przyjaciółka przyszła je obejrzeć i zachwyca się:
- Och, jakie słodkie maleństwo! Jak je nazywacie?
- W dzień czy w nocy?
Podsłuchane w Dobroszycach:
Po nocy poślubnej pani H. do męża:
- Kochanie, zrobisz kawę, czy tego też nie potrafisz?
Podsłuchane w Dziadowej Kłodzie:
Dzieci sąsiadów pana L. systematycznie zakradały się do jego sadu i kradły jabłka. Pan L. wziął się na sposób i wywiesił tabliczkę:
„Uwaga zły pies!”
Następnego dnia dzieci dopisały:
„Ale nie ma zębów”.
Doprowadzony do ostateczności pan L. dopisał nazajutrz:
„Za to może zamamlać na śmierć!”