Podsłuchane w Oleśnicy:
Pani E. wraca z zebrania feministek. Nastrój bojowy. Mąż otwiera drzwi.
- Kurde, koniec z męskimi rządami, frajerze! - krzyczy pani E. od progu. - To ja jestem głową tego domu! Od tej pory będzie, jak ja...
W tym momencie spada na nią cios. Niedoszła feministka pada i leży na podłodze. Nagle rozlega się dzwonek. W drzwiach staje sąsiad, pan I.
- Panie Zdzichu, co się stało? Słyszałem łomot...
- Eeee, nic takiego, wszystko okey.
- To dlaczego pani Krystyna leży jak nieżywa na podłodze?
- To głowa tego domu - leży, gdzie chce...
Podsłuchane w Sycowie:
Miejscowa kancelaria prawnicza. Pani L. zgłasza się z prośbą o poprowadzenie sprawy rozwodowej.
- Bój się pani Boga! - dziwi się prawnik. - Przecież ma pani takiego porządnego męża! Czy ma pani coś mu do zarzucenia?!
- Panie mecenasie, ja podejrzewam mojego męża, że to ostatnie dziecko, które mamy, to nie jest jego...
Podsłuchane w Twardogórze:
Miejscowy biznesmen załatwiał interesy we Włoszech. Po powrocie pokazuje żonie zdjęcie krzywej wieży w Pizie. Żona ogląda, obraca i mówi:
- Nic nowego, jak zwykle byłeś pijany...
Podsłuchane w Bierutowie:
- Robię dzisiaj na kolację agresora w galarecie - mówi pani W. do pani K.
- A cóż to za nowa potrawa?
- To nie słyszała pani, że teraz tak się nazywa karp po żydowsku?
Podsłuchane w Międzyborzu:
- Leszku - zagaduje kolega pana K., którego rodzina od kilku pokoleń prowadzi sklep - a skąd ty masz taki ładny zegarek?
- Podoba się, co? Tata mi sprzedał, jak umierał...
Podsłuchane w Dobroszycach:
Na stację benzynową przybiega 10-letni Tomeczek z kanistrem:
- Dziesięć litrów benzyny, szybko!
- Co jest? Pali się?
- Tak, moja szkoła. Ale trochę jakby przygasa...
Podsłuchane w Dziadowej Kłodzie:
- Tatusiu - pyta synek pana O. - co to jest bigamia?
- Jak się ma o jedną żonę za dużo.
- A monogamia?
- To samo.