Panorama śmiechu
Podsłuchane w Oleśnicy:
Ciepły majowy wieczór. Para siedzi na ławeczce nad stawami. Spoglądają w niebo.
- Widzisz, Beatko, tę gwiazdę? - zagaduje on.
- Widzę.
- To ty, kochanie. A widzisz tę tam?
- Widzę.
- To ja. A widzisz te dwie, jedna jakby na drugiej?
- Widzę - wzdycha zmysłowo ona.
- To ja na motorze!
Podsłuchane w Sycowie:
Po dyskotece młodzieniec zagaduje przygodnie napotkaną panienkę:
- To co, idziemy do mnie?
- No coś ty! Przecież dopiero się poznaliśmy. Nawet nie mamy wspólnych znajomych, a ty już chcesz do ciebie...
- A Leppera znasz?
- Znam.
- To idziemy do mnie!
Podsłuchane w Twardogórze:
Tomeczek pyta się mamy:
- Dlaczego ty się malujesz?
- Żeby być ładna.
- A kiedy to się stanie?
Podsłuchane w Bierutowie:
- Wiesz, Ewuniu - skarży się pani O. przyjaciółce - podczas seksu mój mąż ryczy jak lew. Głupio mi przed sąsiadami!
- Prosiłaś go, żeby się powstrzymywał? Przecież to dorosły człowiek!
- Tysiąc razy prosiłam! Ale on, jak tylko zastanie mnie z kimkolwiek, nie może się opamiętać i ryczy jak lew!
Podsłuchane w Międzyborzu:
- Słyszałeś Franek, Zenka do woja biorą!
- Do wojska?! Przecie on jest ten.. homo...
- Homo nie homo, ale wpadł w oko pułkownikowi!
Podsłuchane w Dobroszycach:
Do mężczyzny leżącego na trawniku podchodzi policjant i pyta:
- Obywatelu, co to jest? Hotel?
- A przepraszam, co to jest? Informacja turystyczna?
Podsłuchane w Dziadowej Kłodzie:
Pan F. siedzi nad flaszką i mamrocze:
- Nie wypiję, nie wypiję...
Wypił.
- Ależ mam silną wolę! - mówi po chwili. - Nie chciałem, a wypiłem!