Podsłuchane w Oleśnicy:
Dwaj starsi panowie rozmawiają o swoim życiu seksualnym. Jeden nic już nie może. Drugi, przeciwnie, tryska witalnością.
- Jak ty to robisz? - pyta z zazdrością pan C.
- To proste - odpowiada pan H. - Jem chleb żytni.
Pan C. biegnie do spożywczego i woła:
- Poproszę chleb żytni!
- W bochenku czy krojony?
- A jaka to różnica?
- W bochenku jest droższy, ale szybciej panu stwardnieje.
- Co u diabła?! - złości się pan C.- Wszyscy znali ten sposób, tylko ja nie?!
***
Podsłuchane w Sycowie:
Pan J. miał psa, do którego był bardzo przywiązany. Niestety, pies nie chciał się nauczyć żadnych komend. Właściciel oddał go na roczne szkolenie do elitarnej szkoły w Szczytnie. Zapłacił pięć tysięcy. Po roku piesek wraca...
- Azor, siad! - komenderuje pan J.
- Hau!
- Siad, powiedziałem!
- Hau!
- Daj łapę!
- Hau!
Pies nadal nie słuchał żadnych komend. Zdenerwowany pan J. jedzie do Szczytna. Zirytowany krzyczy do instruktora:
- Panie, dałem kupę kasy, a pies w ogóle nie słucha! O co chodzi?!
- A jak się wabi piesek? - pyta instruktor.
- Azor.
Instruktor wyciąga dziennik, coś sprawdza, w końcu mówi:
- Azor... No tak - same pały!
***
Podsłuchane w Twardogórze:
- Rysiu, czemu Ruscy to w Niemczech zawsze po dwa auta kradną?
- Bo wracają, Wiesiu, przez Polskę...
***
Podsłuchane w Bierutowie:
- Panie doktorze - dzwoni pan M. do lekarza - dostałem ataku podczas meczu naszej piłkarskiej reprezentacji!
- I dobrze, bo najlepszą obroną jest atak!
***
Podsłuchane w Międzyborzu:
- Ech - żali się pani P. koleżance na syna - ten mój Sławek to straszny łobuz. Tylko raz w życiu sprawił nam przyjemność.
- Kiedy?
- Dziewięć miesięcy przed swoim urodzeniem...
***
Podsłuchane w Dobroszycach:
Pan W. chwali się żonie:
- No, nareszcie! Dostałem papierkową robotę na budowie.
- Świetnie. A jaką?
- Trzepię worki po cemencie.
***
Podsłuchane w Dziadowej Kłodzie:
Miejscowa szkoła podstawowa. Pani pyta uczniów:
- Z czego robi się kiełbasę?
Nikt nie wie. Pani zwraca się do Tomeczka:
- Ty powinieneś wiedzieć. Przecież twój tato ma masarnię.
- Ja wiem. Ale tata powiedział, że jak komuś powiem, to mnie zabije.