Panorama śmiechu
Podsłuchane w Oleśnicy:
Jeden z lokalnych supermarketów. Stojąca przy dziale kosmetycznym hostessa z uśmiechem zachwala przechodzącemu panu U. towar:
- Polecam nowy model szczoteczki do zębów „Oral-Be”, która myje zęby nawet w trudno dostępnych miejscach.
- Ja - mruczy pan U. - nie mam zębów w trudno dostępnych miejscach...
Podsłuchane w Sycowie:
Pan I. wraca z polowania i spotyka kolegę.
- Coś taki smutny, Mieciu? - pyta kumpel.
- Aaa... Widzisz, Staszku, wybraliśmy się w pięciu na dzika. Dzik się nie pojawiał, no to schlaliśmy się jak świnie... I wtedy przyszedł dzik...
Podsłuchane w Twardogórze:
Pan Nowak wyprawił imieniny. Późną nocą zabrakło trunków, więc postanowił zostawić gości i pobiegł do pobliskiego sklepu. Biegnie w samej koszuli, a że na dworze mróz, zwrócił swoją osobą uwagę dwóch policjantów. Jeden z nich krzyknął do niego:
- Obywatelu, pozwólcie tutaj do nas na chwileczkę. Proszę się wylegitymować!
- Ależ panowie, ja właśnie wyprawiam imieniny, gości mam w domu i biegnę kupić flaszeczkę.
- A gdzie pan mieszka? - pyta policjant.
- Mieszkam w tym bloku, może pan pójdzie sprawdzić.
Policjant poszedł, po chwili wraca i mówi:
- Proszę pana, policję pan oszukuje, nieładnie! Ja byłem pod adresem, który pan podał, pytałem, okazuje się, że nikt taki tam nie mieszka.
- Ależ panie władzo, ja naprawdę mieszkam w tym bloku, na trzecim piętrze, Nowak się nazywam... Może teraz pan pójdzie sprawdzić - zwraca się do drugiego policjanta.
Policjant poszedł, po chwili wraca i mówi:
- Dwa razy pan policję oszukał. Nie mieszka taki, ja pytałem i dozorcy i ludzi, nie mieszka taki!
Zabrali go do Wrocławia do izby wytrzeźwień. Zapłacił, ile trzeba, na drugi dzień wraca. Przed blokiem dozorca zamiata ulicę. Zobaczył Nowaka i woła:
- Panie Wieśku, flaszeczka się należy!
- Za co?
- Dwa razy o pana policja pytała i nic nie powiedziałem!
Podsłuchane w Bierutowie:
Miejscowy Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych. Na lekcję angielskiego wchodzi dwóch spóźnionych uczniów:
- Sit down - mówi nauczyciel.
Jeden z chłopaków pyta drugiego:
- Ty, co on powiedział?
- Siadaj, idioto...
Podsłuchane w Międzyborzu:
Bardzo późno w nocy pan Z. na sporym rauszu wraca do domu. Dzwoni do drzwi, ale żona nie chce mu otworzyć. Pan Z., czekając, mówi:
- O... twórz, kochaaanie... Przyniosłem bu... bukiet najpiękniejszych róż na świecie dla naj... naj... najpiękniejszej kobiety na świecie!
Rozbrojona żona otwiera. Pan Z. wchodzi do mieszkania i idzie prosto do sypialni.
- A gdzie róże?! - pyta żona.
- A gdzie... najpiękniejsza kobieta na świecie?
Podsłuchane w Dobroszycach:
Pan F., zaczytany w Playboyu, mówi do żony:
- Wiesz, piszą, że każdy mężczyzna zasługuje na taką kobietę, co potrafi i lubi gotować, sprzątać, zna się na różnych rodzajach miłości i odzywa się tylko wtedy, jak się ją o to prosi...
Żona zagląda mu przez ramię.
- Przeczytaj do końca, Zeniu. Piszą, że do tego potrzebny jest mercedes, złota karta kredytowa i willa, baranie...
Podsłuchane w Dziadowej Kłodzie:
Dwaj koledzy gawędzą przy piwku:
- Jakbym się przespał z twoją żoną, Leszek, to byśmy byli jak rodzina!
- Eee, jak rodzina to może nie, Marian, ale na pewno kwita...
Echa stadionów
- „Henryk Wardach to stary wyjadacz parkietów” - Maciej Henszel, radio.
- „Z przysłowiowej górki na przysłowiowe pazurki” - Przemysław Frankowski, radio.
- „Chociaż jest obrońcą, podrywa swych kolegów” - Tomasz Zimoch, TV.
- „Francuz ratuje resztki twarzy” - Andrzej Person, TV.
- „Czechosłowak, sądząc po sylwetce, lubi sobie wypić Pilsnerka” - Lucjan Olszewski, TV.
Z półobrotu
- Chuck Norris wymyślił papier toaletowy. Nie szukaj tu pointy, po prostu to doceń.
- Chuck Norris pozostanie. Na wypadek, gdyby jeźdźcy apokalipsy zawiedli.
- Kiedyś Chuck Norris tak się zdenerwował, że aż wyszedł z siebie i stanął obok. Stąd się wzięło przysłowie: Nieszczęścia chodzą parami...
- Chuck Norris jest tak hardcorowy, że aby zapalić papierosa, skacze do szybu naftowego.
- Dlaczego Chuck nosi brodę? Stara się nabrać wroga, że jest Świętym Mikołajem, a następnie zadaje cios ostateczny.
- Chuck Norris jest męski do tego stopnia, że nawet jego włosy na klacie są owłosione.
- Chuck Norris nie musi połykać, kiedy je.