Podsłuchane w Oleśnicy:
Pełne Zanurzenie. Dwaj panowie gawędzą przy piwku:
- Wiesz, Leszek, byłem tu wczoraj z trzema laskami na tym „Wieczorze Gorących Mężczyzn”.
- No co ty, Staszek, nie kituj?!
- No, serio. Długo się wzbraniałem, bo to przecież babski wieczór i czułbym się nieswojo, patrząc na półnagich gości. Ale w końcu, po wielu namowach, skusiłem się. Wypiliśmy kilka drinków i, chcąc nie chcąc, oglądaliśmy tancerzy.
- I co, i co?
- No i Baśka, chcąc nam zaimponować, wyciągnęła z portfela 50 zł. Tancerz podszedł do nas, a ona wtedy polizała ten banknot i przykleiła go do jego pośladka.
- O rany. I co?
- No i wtedy Kryśka, nie chcąc być gorsza, wyjęła z portfela stówę. A kiedy tancerz podszedł do niej, polizała banknot i przykleiła go do drugiego pośladka.
- Kurde balans. I co dalej?
- No to wtedy Jolka, chcąc przebić wszystkich, wyjęła z portfela dwa razy po stówie, polizała je i przykleiła do pośladków tancerza. No i dziewczyny popatrzyły na mnie...
- A ty co?!
- No co, co... Co miałem zrobić? Coś jeszcze śmielszego? Wyjąłem portfel, wyciagnąłem swoją kartę bankomatową, przejechałem nią między pośladkami tancerza. Potem zabrałem 350 złotych i poszedłem na chatę...
Podsłuchane w Sycowie:
Pan W. wraca do domu po ostro zakrapianej imprezie. Za nim wpada kumpel. W drzwiach sypialni staje pani W. w nocnej koszuli:
- Teraz to, Marian, przesadziłeś! Masz szlaban na seks na miesiąc - woła do męża. - A ty, Włodek, się nie śmiej. Ciebie to też dotyczy...
Podsłuchane w Twardogórze:
Miejscowe przedszkole. Mareczek zaczyna nerwowo zwalać na podłogę wszystkie zabawki poukładane pięknie na półkach.
- Co robisz, Mareczku? - pyta wychowawczyni.
- Bawię się.
- W co? - dopytuje pani.
- W „szlag mnie trafi, cholera jasna, gdzie są kluczyki do samochodu?!”...
Podsłuchane w Bierutowie:
Pani L. wrzeszczy na męża:
- Znowu jesteś pijany! Nie rozumiem, jak można pić każdego dnia!?
Mąż, niezadowolony, odpowiada:
- Ewuniu, tyle razy ci mówiłem! Nie gadaj o czymś, czego nie rozumiesz!
Podsłuchane w Międzyborzu:
Zdyszany pan K. biegnie przez środek ulicy. W pewnym momencie zatrzymuje go policjant i pyta:
- Dokąd pan biegnie? I dlaczego środkiem ulicy? - pyta.
- Biegnę, żeby zdążyć na kazanie!
- Panie, a kto o 3 w nocy wygłasza kazania?
- Moja żona!
Podsłuchane w Dobroszycach:
Paweł, zapalony komputerowiec, podrywa dziewczynę:
- Chcesz herbaty, Marylko?
- Nie.
- Kawy?
- Nie!
- Hm, może wódki?
- Nie!!!
- Dziwne - mruczy chłopak pod nosem - standardowe sterowniki nie pasują...
Podsłuchane w Dziadowej Kłodzie:
Tomeczek wraca z przydomowego ogródka do domu z dość nieciekawą miną i pyta babcię:
- Wiesz babciu, tam za płotem, gdzie byłem popatrzeć na budowę, jeden pan powiedział do mnie „przyjacielu”.
- To bardzo ładnie z jego strony. Na pewno lubi dzieci.
- Tak myślisz?
- Oczywiście.
- Ale on powiedział: Spierniczaj stąd, przyjacielu, i to w podskokach!
Z półobrotu
- Chuck Norris rok spędził na Antarktydzie w samych slipkach. Antarktyda nie przeżyła...
- Ostatnią osobą, która potrafiła znieść spojrzenie Chucka Norrisa, był Ray Charles.
- Chuck Norris potrafi dzielić przez zero.
- Chuck używa do gry w rosyjską ruletkę w pełni naładowanego rewolweru. Zawsze wygrywa.
- Chuck Norris był już na Marsie. To dlatego nie ma tam oznak życia.
- Chuck Norris zamówił Big Maca w Burger Kingu. I go dostał.
- Chuck Norris zawsze uprawia seks na pierwszej randce.
- Kiedyś Chuck Norris zjadł cały tort, zanim jego znajomi powiedzieli, że w środku była striptiserka.
Echa stadionów
- „Mniej więcej z tej odległości ucieszył nas Roman Szewczyk w meczu z Anglią” - Dariusz Szpakowski, TV.
- „Na trybunach 10 tysięcy sympatyków tego nowoczesnego obiektu” - Andrzej Zydorowicz, TV.
- „Holenderka mimo prowadzenia jest faworytką” - Zdzisław Zakrzewski, TV.
- „Z punktacji wynika, że jest to walka do jednej bramki” - Lucjan Olszewski, TV.
- „Laureat Blanc dostojnym krokiem pędzi w kierunku bramki” - Jacek Laskowski, TV .
- „A oto i sam Hakan, któremu zabrakło kilkunastu centymetrów” - Dariusz Szpakowski, TV.
- „Bramkarz włoski Delfino odbił krążek parkanami, zatańczył jeszcze na linii bramkowej, ale gola nie ma” - Andrzej Zydorowicz, TV.