Podsłuchane w Oleśnicy:
Dwaj starsi panowie siedzą na ławeczce w parku na Wałach Jagiellońskich i jeden pyta drugiego:
- Ile razy może pan uprawiać seks, panie Marianie?
- Nie więcej niż dwa, panie Staszku - odpowiada drugi.
Po chwili ciszy pierwszy znów pyta:
- A który z nich jest lepszy, panie Marianie?
- Myślę, że ten w czasie wiosny - odpowiada drugi.
Podsłuchane w Sycowie:
- Ty, Rysiek, za co wczoraj twoja żona tak darła się na ciebie?
- No za siedzenie do późna w bibliotece.
- I to jest powód?!
- Majtek z czytelni zapomniałem...
Podsłuchane w Twardogórze:
Tomeczek, uczeń miejscowej szkoły podstawowej, przychodzi do ojca.
- Tato, wzywają cię do szkoły.
- A co zrobiłeś?
- Eee, nic, krzesło tylko rozwaliłem.
Następnego dnia...
- Ojciec, do szkoły cię wzywają.
- Co znowu zmalowałeś?
- Eee, nic, tylko stolik rozwaliłem.
Kolejny dzień.
- Ojciec, do szkoły!
- Nie, nie pójdę więcej do tej szkoły!
- Słusznie, stary, po co chodzić po ruinach?...
Podsłuchane w Bierutowie:
Miejscowe przedszkole. Maciuś siedzi na nocniczku i płacze.
- Dlaczego płaczesz? - pyta wychowawczyni.
- Bo pani Zosia powiedziała, że jak ktoś nie zrobi kupki, to nie pójdzie na spacer.
- I co? Nie możesz zrobić?
- Ja zrobiłem, ale Wojtek mi ukradł!
Podsłuchane w Międzyborzu:
Bankiet w jednej z miejscowych firm. Pan K. jest młodym, nowo przyjętym pracownikiem. Kierownik działu uprzedza go:
- Panie Witku, jak będzie pan tańczył z żoną prezesa, to niech pan powie jej kilka komplementów. Ona bardzo to lubi...
Wkrótce pan Witek prosi żonę szefa do tańca. Po kilku pląsach zagaduje ją:
- Jestem zachwycony, pani prezesowo! Poci się pani dużo mniej niż inne grube kobiety w pani wieku.
Podsłuchane w Dobroszycach:
Pani G. pyta swego syna, który niedawno ożenił się:
- Jak się czujesz w roli małżonka, Lesiu?
- Fatalnie, mamusiu. Nie mogę pić, palić, przeklinać...
- Nic, tylko płakać!
- Płakać też nie wolno!
Podsłuchane w Dziadowej Kłodzie:
Dwaj panowie gawędzą przy piwku.
- Wiesz, Włodziu - mówi pan O. - przez wszystkie lata naszego małżeństwa zastanawiałem się, gdzie moja żona spędza wszystkie wieczory. Wczoraj wróciłem na noc do domu i wiesz co? Okazało się, że właśnie tam!