Panorama śmiechu
Podsłuchane w Oleśnicy:
Znany oleśnicki internista pokłócił się strasznie przy śniadaniu z żoną.
- Ty też nie jesteś taka dobra w łóżku! - wykrzyczał i wybiegł do pracy.
Około południa stwierdził, że powinien to naprawić i dzwoni do domu:
- Czemu tak długo nie odbierałaś?
- Byłam w łóżku.
- Co robisz tak późno w łóżku?!
- Zasięgam drugiej opinii!
Podsłuchane w Sycowie:
- Ech, Marian, powinienem był ojca słuchać, jak byłem młody. A ja, durny, nie słuchałem go...
- A co on ci mówił, Staszku?
- Diabli wiedzą. Mówię ci przecież, że go nie słuchałem...
Podsłuchane w Twardogórze:
- Wiesz, Wiesiek, kartę kredytową mi ukradli.
- Kiedy?!
- A będzie z miesiąc.
- Zgłosiłeś na policję?
- Nie.
- Dlaczego?!
- Wiesz, złodziej wydaje mniej niż żona...
Podsłuchane w Bierutowie:
Rankiem w mieszkaniu na rozłożonej wersalce leży mocno wczorajszy pan W. Na podłodze przy wersalce leży gruby, puszysty, perski dywan. Po dywanie idzie kot. Pan W., podnosząc ciężko głowę, warczy przez zęby:
- Nie tup! Kurde, Mruczek! Nie tup!
Podsłuchane w Międzyborzu:
- Wiesz, Marian - opowiada pan Z. - wracam wczoraj wcześniej z pracy, no i oczywiście od razu do szafy patrzę. Pewnie, że siedzi. Siedzi, kurde, w samych slipkach i się patrzy na mnie... Ten sam co zwykle, kochanek żony, cholerka...
- No i co mu powiedziałeś, Rysiu!?
- Powiedziałem mu: „Idioto! Ile razy normalnemu człowiekowi można powtarzać: rok temu się rozwiodłem i żona już tu nie mieszka!?”.
Podsłuchane w Dobroszycach:
Żona pana Stefana J. przychodzi do ginekologa i żali się, że nie może w żaden sposób zajść w ciążę z mężem. Lekarz dał jej jakieś tabletki i wysłał do domu. Wieczorem doktor dzwoni do pana J. i mówi:
- Słuchaj, Stefek, u nas w gminie już trzy dziewczyny zarejestrowały dziecko od ciebie. Więc dlaczego twoja żona nie może zajść z tobą w ciążę?
Na to pan J.:
- Co ja mogę powiedzieć? Tylko jedno: Stefanki w niewoli się nie rozmnażają...
Podsłuchane w Dziadowej Kłodzie:
Pan D. pyta kolegę:
- Co kupić mojej żonie na urodziny?
- Nie wiem, może wałek do ucierania ciasta?
- Myślę że nie.
- A może książkę kucharską?
- Wiesz co, ja mam taką zasadę: Nigdy nie kupuj rzeczy, które mogą być użyte przeciwko tobie!
Uśmiech w skrócie
- Każdy Chińczyk powinien w życiu zrobić trzy rzeczy: buty, dżinsy i magnetofon.
- W Bollywood jest tylko jedna zasada: jeśli coś nie śpiewa lub nie tańczy, wywal to ze scenariusza...
- Jeżeli ktoś twierdzi, że można się dogadać z żoną, to na pewno była to kobieta.
- W godzinach szczytu pożytecznie jest najeść się czosnku, zanim wejdziesz do tramwaju...
- Jestem strzelcem wyborowym. Zawsze strzelam na wyborach.
- Elvis żyje. Stevie Wonder go widział.
Echa stadionów
-„Strzał minął o centymetry bramkę GKS-u, w której stoi Janusz Jojko jak zaczarowany” - Dariusz Szpakowski, TVP.
- „Widać, że w drużynie Szkocji panuje moda na blondynów.” - Andrzej Zydorowicz, TVP.
-„Oto Dennis Rodman, od którego odeszła biała żona” - Włodzimierz Szaranowicz, TVP.
-„I znowu niecelne trafienie” - Dariusz Szpakowski, TVP.
-„Bebeto! Bebeto!!! I strzela! I broni Schmeichel! Nie! Goooool!!” - Jacek Banasikowski, TVP.
-„Zubizaretta sięgnął po piłkę, która była po przeciwnej stronie boiska” - Andrzej Zydorowicz, TVP.
-„Piłka przeszła dwa metry między spojeniem słupka z poprzeczką” - Dariusz Szpakowski, TVP.