Panorama śmiechu
Podsłuchane w Oleśnicy:
Dwadzieścia lat temu Edward Nowak ze Spalic został wezwany do zaszczytnego obowiązku obrony ojczyzny.
Pierwszego dnia dostał przydziałową szczoteczkę i pastę do zębów. Po południu dentysta wojskowy wyrwał mu dwa zepsute zęby...
Drugiego dnia dostał przydziałowy grzebień. Po południu regulaminowo ogolono go na zero...
Trzeciego dnia dostał przydziałowe majtki.
Żandarmeria szuka go do dziś...
Podsłuchane w Sycowie:
Miejscowa kancelaria adwokacka. Pani D. mówi:
- Pani mecenas, chciałabym wnieść sprawę rozwodową. Mąż w czasie całego pożycia odezwał się do mnie tylko trzy razy!
- A macie państwo dzieci?
- Tak, troje...
Podsłuchane w Twardogórze:
Miejscowa szkoła ponadgimnazjalna. Dwaj uczniowie zdają poprawkę z matematyki. Jeden czyta po cichu pytania i półgłosem komentuje:
- K..., k..., k..., k..., o cholera!
Kolega zagaduje:
- Co, ostatnie łatwiejsze?
Podsłuchane w Bierutowie:
Miejscowa szkoła podstawowa. Lekcja języka polskiego.
- Michałku, jeśli powiem, że jestem piękna, to jaki to będzie czas?
- Czas przeszły, proszę pani...
Podsłuchane w Międzyborzu:
Miejscowy ośrodek zdrowia. Pan F. zagaduje:
- Panie doktorze, pan na pewno nie jest gejem?
- A skąd panu takie rzeczy przychodzą do głowy?
- Bo ma pan takie piękne oczy...
Podsłuchane w Dobroszycach:
Pan W. skarży się na infolinii operatora komórkowego:
- Nie docierają do mnie wiadomości!
- To może spróbuje pan jeszcze raz przeczytać?
Podsłuchane w Dziadowej Kłodzie:
Miejscowa szkoła podstawowa:
- Tomeczku, jak nazywał się polski król, który pokonał Turków pod Wiedniem?
- Nie wiem...
- Powinieneś wiedzieć! Nawet papierosy takie są...
- Marlboro?!