



Panorama śmiechu
Podsłuchane w Oleśnicy:
Pan Nowak udał się do szpitala po wyniki badań żony. Ordynator mówi:
- Bardzo nam przykro, ale mieliśmy tu trochę zamieszania i niestety wyniki pańskiej żony wróciły z laboratorium razem z wynikami jakiejś innej pani Nowak i teraz nie wiemy, które są które. Szczerze mówiąc, ani te, ani te nie są nadzwyczajne.
- Co to znaczy?
- Jedna z pań ma Alzheimera, a druga uzyskała pozytywny wynik testu na AIDS.
- Ale chyba badania można powtórzyć?!
- Teoretycznie można, ale te badania są bardzo drogie, a Narodowy Fundusz Zdrowia nie zapłaci za dwa testy dla tego samego pacjenta.
- To co ja mam robić?
- Narodowy Fundusz Zdrowia zaleca w takiej sytuacji, by zawiózł pan żonę do Rynku i tam zostawił. Jeżeli trafi sama do domu, po prostu proszę zrezygnować ze współżycia...
Podsłuchane w Sycowie:
Miejscowe liceum. Lekcja przysposobienia obronnego. Nauczyciel pyta:
- Które krwotoki są groźniejsze: zewnętrzne czy wewnętrzne?
- Wewnętrzne.
- A dlaczego?
- Bo trudniej pacjenta obandażować.
Podsłuchane w Twardogórze:
Rozmawiają dwaj biznesmeni:
- Wiesz, Mietek, przez ten kryzys to nie mogę spać. Wiercę się całą noc, ale z nerwów nie daję rady zasnąć.
- A ja śpię jak niemowlę...
- No co ty, Rysiu, naprawdę?! Jak to jak niemowlę?!
- No po prostu: całą noc ryczę, a nad ranem robię w gacie...
Podsłuchane w Bierutowie:
Miejscowy ośrodek zdrowia. Gabinet psychologa.
- Proszę powiedzieć. Jest coś, co pana niepokoi? - zagaja rozmowę lekarz.
- Tak. Chciałbym skoczyć do toalety - odpowiada pan K., wiercąc się na krześle.
- No dobrze... W takim razie porozmawiajmy o tym...
Podsłuchane w Międzyborzu:
Jeden z miejscowych księży daje się ogolić lokalnemu golibrodzie. Ten przez swoją niezdarność i trzęsące się ręce zacina księdza kilkakrotnie. W końcu kapłan nie wytrzymuje:
- Mój synu i tak to właśnie wygląda, gdy się non stop chleje!
Fryzjer przytakuje:
- Zgadza się, proszę księdza. Skóra się robi przez to taka porowata...
Podsłuchane w Dobroszycach:
Jeden z miejscowych urzędów. Naczelnik do pracownika:
- Od dawna wiedziałem, że pan śpi w pracy, ale przebierać się w piżamę to już przesada!
Podsłuchane w Dziadowej Kłodzie:
Policjant zatrzymuje małego fiata. Legitymuje kierowcę, po czym mówi:
- No tak, dokumenty w porządku. Otworzy pan bagażnik. Tak, wszystko w porządku... A jak tam apteczka? Wszystko na swoim miejscu... Taaaak. A gaśnica? Nieprzeterminowana... Zjeżdżaj pan, sumienia pan nie masz!