Podsłuchane w Oleśnicy:
Dwaj panowie gawędzą w pubie I&T.
- Wiesz, Rysiu - zwierza się pan W. - od dawna podejrzewałem, że ta moja Ewka to mnie zdradza. No i wiesz, zaczaiłem się w szafie. Dziurkę wywierciłem. I czekam, co będzie. Stara myślała, że mnie nie ma. Nagle - dzwonek u drzwi. Wchodzi facet. Ale co to za facet... Mój drogi... Wysoki, elegancki, przystojny. W szafie czułem drogie perfumy. Piękny garnitur, krawat od Armaniego. No - amant, bracie.
- No i co? - dopytuje się pan D.
- No i wiesz, stara postawiła koniaczek, jakieś owoce. Zjedli, wypili. Facet się rozbiera. No ale co to za facet... No mówię ci, Rysiu. Zbudowany jak Adonis. Muskuły, ta klatka, a tu niżej... Ech, Schwarzennegger niech się schowa... Nagle, patrzę, moja Ewka też się rozbiera...
- I co, i co?! - gorączkuje się pan D.
- No, kurde balans, mówię ci, jaki wstyd...
***
Podsłuchane w Sycowie:
Pan T. ma już ponad 70 lat. Ale znudzony samotnością, wybrał się do pubu, aby poderwać jakąś dziewczynę. Godzinami siedzi przy barze, ale żadna kobieta nie chce przyjąć jego propozycji wspólnego wypicia drinka. Zrozpaczony podrywa 67-letnią babcię klozetową, Leokadię. Ta z ochotą przyjmuje jego propozycję, spędzają upojną noc i razem jedzą lekkostrawne śniadanie...
W trzy dni później pan T. zauważa, że coś złego dzieje się z jego penisem - wypływa z niego podejrzana wydzielina. Tak szybko, jak na to pozwalają mu jego lata, biegnie do dermatologa. Lekarz dokładnie ogląda przyrodzenie emeryta i pyta:
- Czy ostatnio miał pan stosunek seksualny?
- Tak! - odpowiada dumnie pan T.
- No to zjeżdżaj mi pan stąd! Ale już! Za chwilę będzie miał pan orgazm!
***
Podsłuchane w Twardogórze:
- Pani Nowakowa, dlaczego pani wpatruje się w moją bieliznę? - pyta pani F. sąsiadkę. - Czy pani swojej nigdy nie wiesza?
- No wieszam, wieszam, ale dopiero po wypraniu.
***
Podsłuchane w Bierutowie:
- Zuzka, to prawda, że masz dwóch kochanków?
- Bzdury kompletne! Ten drugi to mój narzeczony!
***
Podsłuchane w Międzyborzu:
Przy barze w pubie siedzi pijany pan M. i zachowuje się bardzo agresywnie. Upatrzył sobie stół, przy którym siedzą dwaj potężnie zbudowani młodzi mężczyźni. Patrząc wyzywająco na jednego z nich, krzyczy na cały głos:
- Robiłem to z twoją matką wiele razy!
Jeden z mężczyzn przez chwilę popatrzył na starszego pana, ale nie zareagował. Krzepki dziadek nie daje za wygraną i pokazuje ręką drugiego faceta.
- Z twoją matką robiłem to, kiedy tylko chciałem!
Drugi facet również popatrzył przez chwilę na staruszka i wrócił do rozmowy. Ale starszy pan znów zaczepia:
- A z twoją matką to…
Mężczyzni podnoszą się nagle, biorą intruza pod ramiona, a jeden cichym głosem mówi:- Chodz tato, na dzisiaj ci już wystarczy...
***
Podsłuchane w Dobroszycach:
- Włodziu, wiesz czym się różni saper od elektryka?
- Nie.
- Właściwie to niczym, bo i saper, i elektryk mylą się tylko raz... Ale elektryk jeszcze przed śmiercią zatańczy!
***
Podsłuchane w Dziadowej Kłodzie:
- Pani Fąfarowa, jak się chcecie kochać z tym swoim chłopem, to kupcie sobie żaluzje.
- A wy se kupcie bryle, Kowalska, bo to nie był mój chłop, ino wasz.