



Podsłuchane w Oleśnicy:
70-letni pan W. ożenił się z 20-latką.
- Dziadku - irytują się wnuki - co ty z nią będziesz robił za dziesięć lat?
- Jak to co? Wygonię staruchę!
Podsłuchane w Sycowie:
Miejscowy szpital. Na izbę przyjęć zgłasza się pani A.
- Czy ma pani piżamę?
- Nie, żółtaczkę.
Podsłuchane w Twardogórze:
Miejscowe ZSP. Polonistka upomina odpowiadającego ucznia:
- Lejesz wodę!
- Cóż na to poradzić, pani profesor, skoro temat jak rzeka.
Podsłuchane w Bierutowie:
Spotykają się dwie przyjaciółki:
- Świetnie wyglądasz, Basiu.
- Bo zrobiłam sobie operację plastyczną, Iwonko. Tak mi naciągnęli skórę na twarzy, że jeszcze mi na torebkę starczyło!
Podsłuchane w Międzyborzu:
Maciuś dostał na urodziny żółwia. Przygląda się mu i mówi:
- Mamo, zdejmij mu ten hełm, bo chcę go pogłaskać.
Podsłuchane w Dobroszycach:
Dwaj najlepsi przyjaciele siedzą przy barze i ostro popijają. Jeden z nich jest wyraźnie przygnębiony.
- Co ci jest, Kazik? - pyta drugi.
- Jak to co, Wiesiu?! Kobieta - wzdycha tamten.
- No to powiedz mi, co cię gryzie?
- Wiesz, chodzi o twoją żonę.
- O moją żonę?!
- Tak. Wydaje mi się, że nas zdradza.
Podsłuchane w Dziadowej Kłodzie:
Miejscowa szkoła podstawowa. Pani pyta Tomeczka:
- Kiedy odrabiasz lekcje?
- Po obiedzie.
- To dlaczego dziś masz nieodrobione?
- Bo jestem na diecie.