



Panorama śmiechu
Podsłuchane w Oleśnicy:
Ośrodek na Ludwikowskiej. Pan H. na fotelu u psychologa:
- Spał pan w nocy?
- Tak.
- Śniło się panu coś?
- Możliwe...
- To może widział pan we śnie rybę?
- Rybę? Nie...
- To co się panu śniło?
- Szedłem po ulicy...
- A był tam może wykop z kałużą?
- Możliwe.
- To w tej wodzie mogła być ryba?!
- Nie, no ryba nie...
- A czy na tej ulicy była restauracja?
- Bardzo prawdopodobne, że tam była...
- Podawali w niej rybę?
- Bardzo możliwe...
- Hmm. Ryba we śnie... Ciekawe, co to może oznaczać?
Podsłuchane w Sycowie:
Miejscowy fotograf jest gościnnie na kolacji u znajomego. Oglądają jego fotki, gospodyni zachwycona:
- Ależ przepiękne zdjęcia, musi mieć pan bardzo drogi aparat.
Gość nie skomentował. Po zjedzonej kolacji zbiera się do domu. W drzwiach całuje szarmancko panią domu w dłoń, żegnając się słowami:
- Kolacja była wyśmienita, wręcz wspaniała, musi mieć pani bardzo drogie garnki...
Podsłuchane w Twardogórze:
- Wiesz, Janku, dostaję ostatnio listy z pogróżkami.
- Powinieneś zawiadomić policję, Staszku!
- Nie bardzo mogę... To są listy z Urzędu Skarbowego...
Podsłuchane w Bierutowie:
Awantura u G.
- Widzisz?! To fifka, która była pod twoją szafą! Kiedy ty skończysz z narkotykami?!
- Jakie narkotyki! Uwierz mi - od kiedy ciebie poznałem, zmieniłem się, zerwałem ze swoją przeszłością. Jesteś jedyną kobietą, którą kocham i zawsze będę kochał!
- Synu opanuj się! To ja, twój ojciec!
Podsłuchane w Międzyborzu:
Mocno podchmielony koleś wtacza się do monopolowego:
- Poproszę wino.
- Jakie?
- Nie oszukujmy się, najtańsze.
w e w
Podsłuchane w Dobroszycach:
Pan O. jest najwyraźniej chory. Córka, widząc to, mówi do mamy:
- Mamo, dotknij tacie czoła, może ma gorączkę.
Pan O. broni się przed „inspekcją”:
- Nie, nie, tam nic nie ma...
Żona:
- To akurat wiem...
Podsłuchane w Dziadowej Kłodzie:
- Ty, Edek, wyczytałem gdzieś, że jest taka choroba, którą można leczyć koniakiem!
- Taaak? A gdzie można się nią zarazić?
Uśmiech w skrócie
- Sędzia jest chyba ślepy, że nie zauważył tego, czego nie było!
- Prawda to, że minuta śmiechu wydłuża życie o 5 minut? - Zależy, z kogo się śmiejemy.
Rozpracowano skład viagry: piramidon - 2%, aspiryna - 2%, paracetamol - 4%, krochmal - 2%, utwardzacz do kleju epoksydowego - 90%.
Przychodzi baba do lekarza i mówi: Panie doktorze, proszę jeszcze raz o EKG. Po ostatnim bardzo dobrze się czułam!
Podczas wyścigu kolarskiego: - Teraz jeszcze ostatni zakręt, a potem już tylko prosta 200 kilometrów do mety!
W restauracji: - Napiszę skargę! Proszę książkę skarg i wniosków! - Zjeżdżaj, łachu jeden! Tu nie księgarnia!
Świat się śmieje
Trzech Rosjan popija wódkę. Na talerzyku leży kawałek chleba ze słoniną. Po wypiciu każdy wącha chleb i odkłada z powrotem. Przychodzi czwarty, wypija wódkę, bierze chleb i zagryza. Na to pierwszy Rosjanin z wyrzutem:
- A ty co, Szasza? Najeść się przyszedłeś?