



Panorama śmiechu
Podsłuchane w Oleśnicy:
Miejscowa firma developerska. Pan L. wychodzi z dołu i podchodzi do szefa.
- Szefie, dlaczego my tak ciężko pracujemy, a szef nic nie robi?
- Bo widzisz, to jest kwestia inteligencji - odpowiada szef z uśmiechem i wstaje. Przykłada dłoń do pnia drzewa.
- Teraz uderz mnie w rękę najmocniej, jak potrafisz.
Pan L. waha się chwilę, ale robi zamach i uderza, jednak pracodawca w ostatniej chwili zabiera dłoń i mężczyzna uderza z całą siłą w drzewo. Wraca do dołu.
- I co ci powiedział szef? - pyta zaciekawiony kolega.
- Mówi, że to kwestia inteligencji.
Przykłada dłoń do twarzy.
- Uderz mnie w rękę najmocniej, jak potrafisz...
Podsłuchane w Sycowie:
Gospodarz z Wielowsi wybrał się po wielu latach przerwy do Centrum Kultury na film. Po kupieniu biletu, a przed wejściem na salę kinową, postanowił kupić dużą torebkę popcornu. Podczas zakupu marudzi nad ceną:
- To niesamowite, 5 złotych za paczkę popcornu! Kiedy byłem tu ostatnim razem, taka sama paczka kosztowała pięćdziesiąt groszy.
Sprzedawca na to z uśmiechem:
- Ale za to, dziadku, niespodzianka! Tym razem film będzie dźwiękowy!
Podsłuchane w Twardogórze:
Przed panem J., właścicielem małej firmy, siada urzędnik z kontroli skarbowej:
- Chciałbym listę osób, które pan zatrudnia i ile im pan płaci.
- No cóż, mam dwóch przedstawicieli handlowych, dostają po 1.500 złotych miesięcznie plus trochę na paliwo i komórki - mówi pan J. - I jeszcze jednego takiego, wie pan. No, odwala 90 procent roboty w firmie, za fajki i butelkę wódki na weekend. Aha, i jeszcze raz na dwa tygodnie sypia z moją żoną.
- O, właśnie z nim chciałbym rozmawiać!
- Rozmawia pan...
Podsłuchane w Bierutowie:
Po długim pobycie w szpitalu do ZSP wraca uczeń nie wyróżniający się inteligencją. Profesor matematyki wita go słowami:
- Ooo! Już nie masz gipsu na nodze?
- Nie mam. Nawet chodzi mi się znacznie lepiej niż przed złamaniem nogi!
- Rozumiem. Teraz jeszcze przydałoby ci się doznać lekkiego wstrząsu mózgu...
Podsłuchane w Międzyborzu:
Pan U. wraca wściekły z wywiadówki.
- Tomeczku, twoja pani od matematyki skarży się, że cię niczego nie nauczyła. Masz coś do powiedzenia na ten temat?
- Ja od razu mówiłem, że to zła nauczycielka!
Podsłuchane w Dobroszycach:
Pani P. zagaduje męża:
- Mieciu, co byśmy zrobili, gdybyśmy się dowiedzieli, że za 5 minut nastąpi koniec świata?
- Ja to co? Uprawialibyśmy seks!
- No dobra, a co robilibyśmy przez pozostałe 4 minuty?
Podsłuchane w Dziadowej Kłodzie:
Dwaj panowie gawędzą przy piwku. Jeden strasznie zafrasowany. Zagaduje filozoficznie drugiego:
- Boże, Rysiu, jak ten czas leci. Coś strasznego! Mój synek ma już dziewięć lat!
- To dobrze. Pomocnik na stare lata rośnie. Dlaczego się przejmujesz?
- Do szkoły zapomniałem go posłać...
Uśmiech w skrócie
Mój kuzyn - choć niezbyt bystry - to jednak był mistrzem sztuk walki, który jednym ciosem wykańczał przeciwnika. Dlatego wzięli go do wojska. Zabił się pierwszego dnia podczas salutowania...
Damska torebka przypomina kieszenie małego chłopca: i kredkę w niej znajdziesz, i... gumkę...
Z cyklu komentarze olimpijskie: Świderski nawet gdyby się rozmnożył, to nic nie pomoże, gdy go koledzy nie pokryją.
Ogłoszenia parafialne: Po południu w północnym i południowym końcu kościoła odbędą się chrzty. Dzieci będą chrzczone z obu stron.
Chemik znalazł gwoździa w zupie. Popatrzył i powiedział „Fe!”.
- Jak przygotować jesiotra w zalewie? - Wziąć mintaja i zalewać, że to jesiotr.
Świat się śmieje
Pewnego razu kapitan Jones odnotował, że szeregowy Smith osiąga blisko 100-procentową skuteczność w sprzedaży polis na życie żołnierzom US Army. Wezwał go do siebie i zapytał o sekret powodzenia.
- Melduję, panie kapitanie, idę do żołnierza i mówię tak: „Jak wykupisz tę polisę, to w razie śmierci na polu walki rząd wypłaci twoim spadkobiercom 200 tysięcy dolarów. A jeżeli nie będziesz miał tej polisy, to rząd jest zobowiązany wypłacić tylko 6 tysięcy. I jak myślisz, kogo zatem najpierw wyślą w najgorszy ogień?”...