



Podsłuchane w Oleśnicy:
Ławka nad stawami. Żul pyta się żula:
- Nie sądzisz, że powinienem się już ostrzyc?
- Nie przesadzaj, strzygłeś się w zeszłym roku.
- Mylisz się. W zeszłym roku to ja się myłem.
Podsłuchane w Sycowie:
Przychodzi pan L. do miejscowego Urzędu Stanu Cywilnego.
- Dwa lata temu wziąłem u was ślub.
- I co?
- Oddaję!
Podsłuchane w Twardogórze:
Miejscowy ośrodek zdrowia. Lekarz do pacjenta, pana G.:
- Wirusy wcale nie są takie groźne, jak się na ogół uważa. Codzienne ćwiczenia gimnastyczne i oddechowe po prostu je zabijają.
- Być może, panie doktorze - odpowiada pan G. - Tylko jak je do tego zmusić?!
Podsłuchane w Bierutowie:
Po pierwszej wywiadówce pani S. przychodzi do syna z paskiem:
- Podobno znów na lekcji rozwiązywałeś krzyżówkę. Za karę dostaniesz dziesięć poziomo na cztery litery...
Podsłuchane w Międzyborzu:
Miejscowy Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych:
- Proszę pani, jak się pisze słowo „ciąża”?
- Jolu, już mówiłam: dzisiaj piszemy o Mickiewiczu, nie o wakacjach.
Podsłuchane w Dobroszycach:
Rozmawiają dwie przyjaciółki:
- Ten twój, Ewka, jaki on jest w łóżku?
- Dobry, Zosiu, dobry...
- A konkretnie?
- Konkretnie to lepszy niż twój.
Podsłuchane w Dziadowej Kłodzie:
Siedzi dwóch sąsiadów, popijają wódeczkę.
- Stachu, co to za wódka?
- Nie wiem,, jakaś nowa... „Joanna d’Arc”.
- Dobra, przepalana....