



Panorama śmiechu
Podsłuchane w Oleśnicy:
I Liceum Ogólnokształcące. Lekcja matematyki. Uczniowie wyluzowani, jedni śpią, inni czytają gazety... W połowie zajęć wchodzi jakiś niefrasobliwy spóźnialski, trzaskając głośno drzwiami.
- Taaa - mówi profesor - a w maju to ja będę sprite...
Podsłuchane w Sycowie:
- Panie Zenku, wstyd! - irytuje się sąsiad na pana G. - Pięćdziesiąt lat pan z żoną przeżył, a teraz ją pan zostawił i ożenił się z jakąś dwudziestolatką! Czy pan zwariował?!
- Co się pan czepia! Wie pan, jak co wieczór z tamtą żoną było? Validol jej podaj! Herbatki zaparz. Przykryj, odkryj, przełącz kanał w telewizji. I tak w kółko. A młoda to wieczorem wyjdzie, rano wróci, a człowiek całą noc spokojnie śpi...
Podsłuchane w Twardogórze:
- Tato - pyta synek pana W. - co to jest holding?
- Wyobraź sobie, że twój komputer jest właścicielem innego komputera.
Podsłuchane w Bierutowie:
Dwaj panowie gawędzą przy piwku:
- Podobno niedawno się ożeniłeś, Mieciu?
- Tak, Wiesiu.
- Nooo, to teraz już wiesz, czym jest prawdziwe szczęście.
- Tak, wiem, ale już jest za późno...
Podsłuchane w Międzyborzu:
Przystanek. Podjeżdża autobus. Facet w garniturze, o inteligenckim wyglądzie, grzecznie przepuszcza wszystkich przed sobą. Kiedy ma już wsiadać, drzwi się zamykają i przycinają mu głowę. Autobus rusza, a facet zaczyna wrzeszczeć:
- K... twoja j... mać! Poj.... cu p...ny! Stój, k...., w d.... j....y! Głowę mi, k..., uj....esz!
Kierowca hamuje, otwiera drzwi. Facet wsiada, poprawia krawat i mówi do pasażerów:
- Przepraszam państwa. Wystraszyłem się...
Podsłuchane w Dobroszycach:
Widząc pijaka siedzącego nad butelką wódki, pracownica opieki społecznej pyta:
- Czy to jest pańska jedyna pociecha życiowa?
- Nie! W szafce mam jeszcze cztery butelki.
Podsłuchane w Dziadowej Kłodzie:
Pan W. - leń woła syna - lenia:
- Michałku, idź zobacz, czy deszcz pada.
- Oj, tato, nie chce mi się. Zawołaj Reksa i zobacz, czy jest mokry.