



Panorama śmiechu
Podsłuchane w Oleśnicy
Miejscowa jednostka wojskowa. Pułkownik zagląda przez uchylone drzwi - żołnierze leżą już na pryczach.
- Spokojnej nocy żołnierze!
Odwrócił się, żeby odejść, gdy usłyszał głosy rozmawiających. Zapalił światło i wrzeszczy:
- Jeśli powiedziałem „spokojnej nocy”, to znaczy „zamknąć mordy i spać”! Czy to jasne?!
- Jasne obywatelu pułkowniku! Spokojnej nocy!
Podsłuchane w Sycowie
Do jednej z miejscowych kancelarii adwokackich przychodzi biedna wdowa, prosząc o poradę prawną. Po skończonej wizycie adwokat zażądał 100 zł. Kobieta drżącymi rękami wyjęła banknot z portfela i podała mecenasowi. Ten jednak po wyjściu kobiety zauważył, że ta pomyliła się, dając mu dwa sklejone banknoty stuzłotowe przez przypadek. I wtedy stanął przed dylematem moralnym... Podzielić się ze wspólnikiem czy nie?
Podsłuchane w Twardogórze
Dwaj panowie gawędzą przy piwku:
- Włodziu, jak twoja żona reaguje na późne powroty do domu?
- Bardzo historycznie, Leszku!
- Chciałeś chyba powiedzieć histerycznie?
- Nie nie, dobrze powiedziałem. Wywleka jakieś fakty, które miały miejsce czterdzieści lat temu...
Podsłuchane w Bierutowie
Dzwoni panienka S. do chłopaka:
- Kochany, co robisz?
- Leczę.
- Leczysz? Przecież ty jesteś hydraulikiem!
- Leczę szamolotem.
Podsłuchane w Międzyborzu
- Kochanie - zagaduje pani A. męża - Zzy mógłbyś mnie zdradzić z inną kobietą?
- Mówisz i masz!
Podsłuchane w Dobroszycach
- Młody człowieku - piekli się pan N. - obiecał mi pan, że odprowadzi pan moją córkę do domu o jedenastej! A po pierwsze - jest trzecia w nocy, a po drugie - to nie jest moja córka!
Podsłuchane w Dziadowej Kłodzie
Sołtys zwołał w remizie naradę we wsi.
- Nasz piekarz robi najgorszy chleb w całej gminie. Czy ktoś ma jakieś propozycje, co z tym zrobić?
Zapanowała cisza. Po jakimś czasie podnosi swoją wielką łapę kowal.
- To może spuszczę wpiernicz piekarzowi?
- Nie kowalu - odpowiedział sołtys. - Jak spuścisz wpiernicz piekarzowi, to się obrazi, pójdzie z wioski i w ogóle nie będziemy mieć chleba.
Po chwili sołtys ponownie zapytał: - Czy są jakieś inne propozycje?
Znów zapanowała cisza. Po chwili kowal ponownie podnosi swoją wielką łapę.
- To może spuszczę wpiernicz stolarzowi. Ich jest dwóch!
Uśmiech w skrócie
. Komentarze sportowe: „Ekwador jest silny u siebie, bo tam brakuje tlenu dla drużyn przyjezdnych”.
. Z sądowej wokandy: - A więc świadek twierdzi, że poszkodowanego postrzelono w ogródku? - Wcale nie, Wysoki Sądzie! Powiedziałem tylko, że postrzelono go w rzepkę!
. Grzesznik w piekle pyta diabła: - Czemu mnie od samego początku smażycie w tym samym oleju? - Sprzedawałeś za życia frytki, zgaduj...
. Brunetka do blondynki: - Słyszałam, że się zakochałaś. - Naprawdę słyszałaś? Tak głośno krzyczałam?!
Świat się śmieje
- Icek, poprosiłeś wreszcie mojego ojca o moją rękę?
- Nie, Sara. On miał taki dobry humor, że aż żal było marnować - pożyczyłem od niego pięć tysięcy na dobry procent.
ooo
Lili wysyła telegram do przyjaciela Mosze: „Mosze. Przyślij mi pięćset dolarów. Chodzi o mój honor.” Mosze wysłał Liii dwieście pięćdziesiąt dolarów z telegramem: „Kochana przyjaciółko. Ratuj tymczasem połowę...”