Podsłuchane w Oleśnicy:
Szara komórka weszła do mózgu pana J.
- Halo, halo, jest tu ktoś?! - woła.
Odpowiada jej cisza.
- Hej, hej, jest tu ktoś?!
Dalej cisza. Nagle z oddali, z drugiego końca ktoś odpowiada:
- Tu jestem! - nieśmiało woła jakaś zabłąkana druga szara komórka.
- A dlaczego jesteś tu sama? - pyta pierwsza.
- Bo wszyscy są jak zwykle na dole... - smutno mówi druga.
Podsłuchane w Sycowie:
Pod parking między Sycowem a Stradomią podjeżdża pan Z. i zagaduje stojącą tam panienkę.
- Co zrobisz za stówkę? - pyta pan Z.
- Za stówkę to wszystko, kochanie...
- To chodź murować!
Podsłuchane w Twardogórze:
Do domku pana E. przychodzi kolega. Patrzy, a tam gra Sampras z Agassim przy pełnych trybunach. Zdumiony pyta:
- Marian, skąd się to wszystko u ciebie wzięło?
Ten odpowiada:
- Wiesz, Stachu, ostatnio złapałem złotą rybkę, która powiedziała, że spełni moje jedno życzenie. Mogę ci ją dać, tylko uważaj, bo ona jest trochę przygłucha.
Pan W. zabrał rybkę do domu i poprosił o górę złota. Jednak rybka dała mu górę błota.
Wściekły przychodzi ponownie do pana E. i mówi:
- Rzeczywiście, ta rybka jest do kitu. Chciałem górę złota, a ona dała mi górę błota.
Pan E., słysząc to, odpowiada:
- A myślisz, że ja chciałem wielki tenis?!
Podsłuchane w Bierutowie:
Miejscowa restauracja.
- Jak panu smakował kotlecik? - pyta kelner.
- Zwierzę, z którego pochodziło to mięso, musiało być niezwykle zdrowe.
- Skąd pan wie?
- Skoro dożyło tak sędziwego wieku...
Podsłuchane w Międzyborzu:
- Postanowiłam zerwać z Markiem - zwierza się nastolatka przyjaciółce. - Traktuje mnie jak psa!
- Aż tak źle ? - dziwi się przyjaciółka. - Bije cię? Trzyma cię ciągle przy sobie?
- Gorzej! Wymaga ode mnie, abym mu była wierna.
Podsłuchane w Dobroszycach:
Chłopak z dziewczyną na romantycznym spacerze.
- Och, kochany - szepce ona - nie mogę wprost wyrazić uczucia, które porusza moje wnętrze.
- Ze mną to samo. Nie powinniśmy tych czereśni popijać piwem...
Podsłuchane w Dziadowej Kłodzie:
Panna M., blondynka, odwiedza nowe mieszkanie panny W., drugiej blondynki.
- Zobacz, jakie super urządzenie mam na ścianie - chwali się właścicielka mieszkania. - Pstrykam raz - mam światło, pstrykam drugi - światła nie ma.
- A gdzie to światło się chowa? - pyta się panna M.
Panna W. prowadzi ją do kuchni, otwiera lodówkę i mówi:
- O, tutaj.