Podsłuchane w Twardogórze:
W jednej z knajp pan D. zamawia drinka. Wokoło pusto, więc zagaduje barmana.
- Jak pan myśli, czy SLD wygra wybory...?
Barman przerywa mu gwałtownie:
- Żadnych rozmów o polityce w tym barze! Taka zasada.
Pan D. milczy przez chwilę.
- A wie pan, że papież…
Barman znowu przerywa mu gwałtownie:
- Żadnych dyskusji o religii również.
Zniecierpliwiony pan D. patrzy na barmana i zapytuje:
- A o seksie można?
- Można.
- To pieprz się pan!