Podsłuchane w Oleśnicy:
Pan B. w miejscowej agencji zaczyna grę wstępną z panienką. Ta w końcu zakłada mu gumkę. Jedną, drugą, trzecią... Lekko zdenerwowany partner pyta:
- Co ty robisz?
- Lubię smak spalonej gumy...
Podsłuchane w Sycowie:
Panowie N. i O. po pracy wybrali się na wódkę. Późno w nocy wracają do domu przez park. Stanęli pod drzewem, aby załatwić potrzebę. Jeden z nich patrzy ze zdumieniem, że ten drugi ściągnął spodnie, podniósł jedną nogę do góry i załatwia się jak pies.
- Marian, czy ty oszalałeś?!
- Wcale nie. Po prostu on mnie ostatnio zawiódł, gdy byłem w łóżku z kapitalną laską. I od tego czasu nie podaję mu ręki...
Podsłuchane w Twardogórze:
Policjant do pana H., który przekroczył prędkość na drodze do Goszcza:
- Jechał pan 100 km na godzinę, to będzie pana kosztowało 200 zł.
- Panie władzo, bardzo chętnie zapłacę nawet 300 - mówi pan H. - Ale niech pan wpisze na mandacie, że jechałem 150 km na godzinę.
- Dlaczego?
- W przyszłym tygodniu chcę ten wóz pchnąć na giełdę.
Podsłuchane w Bierutowie:
- Wiesz, Wiesław - zwierza się pan T. koledze - wszędzie widzę słonie. W pracy, na ulicy, w autobusie...
- A byłeś u lekarza, Staszku?
- U tego słonia?
Podsłuchane w Międzyborzu:
Ktoś puka do drzwi pani Ł. Ta otwiera.
- Czy mogę prosić o kawałek chleba? - pyta jakiś mężczyzna.
- Niech pan wejdzie, wczoraj miałam imieniny, to dam panu kawałek tortu.
- Nie, dziękuję, nie chcę robić kłopotu, proszę tylko o kawałek chleba.
- Proszę wziąć tort, to żaden kłopot.
Mężczyzna wziął tort. Idzie z nim przez ulicę i mamrocze pod nosem:
- I jak ja, kurde balans, teraz ten denaturat przez tort przepuszczę?...
Podsłuchane w Dobroszycach:
Pan J. złapał gumę w swoim bmw. Zatrzymał się na poboczu i zmienia koło. Podjeżdża renault, wysiada z niego pan U. pyta:
- Co pan robi?
- Odkręcam koło - odpowiada pan J.
Kierowca renaulta bierze kamień, wali w szybę i mówi:
- To ja wezmę radio.
Podsłuchane w Dziadowej Kłodzie:
- A dokąd to obywatelu? - pyta policjant mocno wstawionego pana Z.
- Idę wysłuchać kazania!
- A kto wygłasza kazania o trzeciej w nocy?!
- Moja żona.