Podsłuchane w Oleśnicy:
Pan L. wraca niespodziewanie wcześniej z delegacji. Wpada do sypialni, a tam żonka baraszkuje z panem G. w łóżku.
- Wyłaź z łóżka! - krzyczy pan L. do kochanka.
Kochanek wyskakuje i zasłania dłońmi swoje klejnociki. Pan L. ze spokojem celuje z dwururki w te klejnociki. Pan G. krzyczy:
- Nie wygłupiaj się, daj szansę!
Na to mąż do kochanka:
- No dobra, rozbujaj!
Podsłuchane w Sycowie:
Dziennikarz Panoramy przeprowadza sondaż. Zagaduje młodą dziewczynę:
- Czy pamięta pani najpiękniejszy dzień w swoim życiu?
- Oczywiście - odpowiada, czerwieniąc się, dziewczyna. - Ale to nie był dzień...
Podsłuchane w Twardogórze:
- Wiesz, Wiesiu, wczoraj wyspowiadałem się Ewce ze wszystkich swoich kawalerskich grzeszków.
- I co?
- Nie pomogło. Ślub za miesiąc...
Podsłuchane w Bierutowie:
Głodny pan L. wraca po pracy do domu. Otwiera mu drzwi jakiś nieznajomy.
- Kto ty jesteś? - pyta.
- Mąż - odpowiada zaskoczony pan L.
- A czego chcesz?
- Jeść - odpowiada coraz bardziej zdumiony pan L.
- Będziesz jadł wczorajszy barszcz?
- Będę.
- To przyjdź jutro!
Podsłuchane w Międzyborzu:
Właściciel prywatnej firmy rozmawia z pracownikiem, który chce zostać u niego kierownikiem działu.
- Całe miasto obleciałem, żeby zebrać informacje o panu... Są bardzo kiepskie!
Kandydat odpowiada:
- Powinien był pan zapytać mnie samego. Informacje byłyby lepsze i nie zmęczyłby się pan...
Podsłuchane w Dobroszycach:
Trzej kumple gawędzą przy piwku.
- Wiecie, moja żona zdradza mnie z kominiarzem - narzeka pan F.
- Czemu tak myślisz? - pytają koledzy.
- Po powrocie z pracy zauważyłem moją żonę rozebraną na łóżku, a koło niej pełno popiołu i tak się składa, że moim sąsiadem jest kominiarz.
- O kurcze!
- A moja żona - zaczyna pan J. - zdradza mnie z moim sąsiadem młynarzem, bo zdarzyło mi się to samo, ale dookoła było pełno mąki.
- O kurcze!
- A moja żona - mówi pan O. - to mnie zdradza z koniem...
- Z koniem?! Dlaczego tak sądzisz? - pytają zaciekawieni koledzy.
- Ponieważ kiedyś, gdy wróciłem do domu, to zauważyłem moją żonę rozebraną, a pod łóżkiem leżał woźnica...
Podsłuchane w Dziadowej Kłodzie:
- Tato, obiecałeś, że pojedziemy do Sycowa do cyrku!
- Ale nie mam dzisiaj czasu, Tomeczku.
- Ale podobno pokazują ciekawy numer - naga kobieta jeździ na tygrysie.
- No dobra, pójdziemy. Twój tatuś już dawno nie widział tygrysa.