Podsłuchane w Oleśnicy:
Na babskiej imprezie rozmawiają trzy mężatki.
- Wiecie, jak kocham się z moim Zenkiem - mówi pani W. - to on zawsze ma zimne jajka.
- Faktycznie - wtrąca pani F. - jak ja się kocham z moim Frankiem, to on także ma zimne jajka.
- Wiecie, ja nie wiem - dodaje pani L. - Nigdy nie sprawdzałam, jakie ma jajka mój Jacuś w trakcie stosunku.
Po dwóch dniach ponownie się spotkały w tym samym gronie. Pani L. przychodzi poobijana, z potarganymi włosami i ubraniem.
- Co ci się stało?! - dopytują się przyjaciółki.
- Kochałam się z Jackiem - opowiada pani L. - sprawdzam te jego jajka i tak mu mówię:
- Jacek! Ty masz w trakcie kochania tak samo zimne jajka jak Zenek i Franek...
Podsłuchane w Sycowie:
Dwaj panowie gawędzą przy piwku:
- Ty, Rysiu, nie wiesz, dlaczego huragany dostają imiona kobiet?
- To proste, Wiesiu. Bo najpierw są ciepłe i wilgotne, a później zabierają domy i samochody...
Podsłuchane w Twardogórze:
Tomeczek pyta pana F.:
- Tato, co to jest polityka?
- Polityka, synku - odpowiada ojciec - to kapitalizm. Ja jestem kapitalizm, bo ja zarabiam. Twoja mama to rząd, bo rządzi pieniędzmi. Dziadek to związki zawodowe, bo nic nie robi. Nasza pomoc domowa to klasa robotnicza, bo sprząta i pracuje. Ty synku jesteś ludem, bo tworzysz społeczeństwo, a twój mały braciszek to przyszłość.
- Tato, ja się z tym prześpię i może zrozumię - wzdycha Tomeczek. W nocy budzi go płacz małego brata, który zrobił w pieluszkę. Tomeczek poszedł do pokoju po mamę, ale nie mógł jej obudzić. Poszedł do pokoju pomocy domowej. Wchodzi, a panna Marysia zajęta z tatą, a przez okno zagląda dziadek. Tomeczek szybko wyszedł, wrócił do swojego pokoju, uspokoił braciszka i poszedł spać. Rano tato mówi do syna:
- No i co, Tomaszku, już wiesz, co to jest polityka?
- Tak, tatusiu, wiem. Kapitalizm wykorzystuje klasę robotniczą, związki zawodowe się temu przyglądają, podczas gdy rząd śpi, lud jest ignorowany, a przyszłość leży w gównie. To jest polityka, tatusiu...
Podsłuchane w Bierutowie:
- Ciociu! Słyszałem, jak sąsiadka z dołu mówiła, że zadajesz się z pierwszym lepszym.
- Kłamie! Zygmunt nie jest ani pierwszy, ani lepszy!
Podsłuchane w Międzyborzu:
Starszy pan w sklepie odzieżowym podchodzi do atrakcyjnej ekspedientki.
- Proszę pani, chciałabym kupić mojej przyjaciółce rękawiczki, ale nie pamiętam rozmiaru...
- To żaden problem. Proszę porównać - mówi ekspedientka i podaje klientowi dłoń. Ten trzyma ją długo, po czym mówi:
- Chciałbym kupić jej jeszcze staniczek i majteczki...
Podsłuchane w Dobroszycach:
- Waldku, ile razy mam ci powtarzać, że moje serce jest już zajęte?
- Ależ mnie, Basiu, chodzi o resztę!
Podsłuchane w Dziadowej Kłodzie:
Miejscowa szkoła podstawowa. Polonistka pyta Mareczka:
- Dlaczego wszyscy w szkole nazywacie mnie „Archiwum X”?
- Bo ma pani biust nie z tej ziemi!