Ze sztambucha feministki
Międzynarodowy kongres feministek. Na podium wchodzi jedna z delegatek i rzuca hasło.
- Siostry, dość wyzysku! Nie będziemy im prać i gotować!
Uchwałę przyjęto jednogłośnie. Na kolejnym spotkaniu wojowniczych pań, delegatki dzielą się swymi spostrzeżeniami. Zaczyna Angielka.
- Wróciłam do domu i mówię: John, od dzisiaj nie piorę i nie gotuję! Pierwszego dnia - nic nie widzę. Drugiego dnia - nic nie widzę. Trzeciego dnia - widzę - gotuje jajko.
Sala zatrzęsła się od oklasków. Na mównicę wchodzi Francuzka.
- Wróciłam do domu i mówię: Pierre, od dzisiaj nie piorę i nie gotuję! Pierwszego dnia - nic nie widzę. Drugiego dnia - nic nie widzę. Trzeciego dnia widzę - pierze majtki.
Owacje na stojąco. Na podium wchodzi Rosjanka.
- Wróciłam do domu i mówię: Iwan, od dzisiaj nie piorę i nie gotuję! Pierwszego dnia - nic nie widzę. Drugiego dnia - nic nie widzę. Trzeciego dnia nadal nic nie widzę. Czwartego dnia - zaczynam widzieć na prawe oko...