Panorama Oleśnicka
Hymor w Panoramie
W zamian za garść humoru, cytat...
"Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą,
zostają po nich buty i telefon głuchy" »

Podsłuchane w Oleśnicy:
Awantura u państwa P.
- Codziennie pijany przychodzisz! - krzyczy na męża pani P. - Idź na cmentarz,(...) »

Z życia mężczyzny

Co pije, gdy ma lat:
17 - piwo
25 - wódka
35 - szkocka
48 - podwójna szkocka
66 - tran

Jego(...) »

10 zabaw w supermarkecie

1. Weź 24 pudełka z prezerwatywami i wrzucaj po jednym do koszyków innych ludzi.

2. W dziale(...) »

Podsłuchane w Oleśnicy:
Pani P. spotkała w pubie I&T fantastycznego faceta. Rozmawiali cały wieczór, na koniec opuścili razem pub.(...) »

W pubie przy barze

Wpadamy do pubu. Jedno piwko, drugie... I już wkraczamy w pierwsze stadium wnikania alkoholu do krwi. Eksperci(...) »

Podsłuchane w Oleśnicy:
Dwaj panowie gawędzą przy piwku w Nautiliusie.
- Wiesz, Włodziu - opowiada pan K. - Jadę wczoraj(...) »

Podsłuchane w Oleśnicy:
Przychodnia na Ludwikowskiej.
- Panie doktorze - mówi pan L. do lekarza - mój znajomy, wie pan, taka typowa(...) »

Takie sobie zagadki
* Co by było, gdyby nie było kobiet?
Człowiek udomowiłby inne zwierzątko...
* Czy wiecie, czym się różni(...) »

Podsłuchane w Oleśnicy:
Pan W. czuje, że zbliżają się jego ostatnie dni. Woła do siebie swojego syna jedynaka i wręcza mu(...) »

Takie sobie zagadki
* Dlaczego kogut pieje przez całe życie?
Bo ma wiele żon i ani jednej teściowej.
* Co mówi kanapka do(...) »

Podsłuchane w Oleśnicy:
Miejscowy zakład energetyczny. Pan B. woła do kolegi:
- Stefek! Potrzymaj te druty!
- Dobra.
- Czujesz(...) »

Bajka (nie) tylko dla dorosłych
Dawno, dawno temu żył sobie książę, na którego zła czarownica rzuciła klątwę. Klątwa(...) »

Takie sobie zagadki
* Co robią jeże w fabryce prezerwatyw?
Kinder niespodzianki.
* Czym się różni narzeczeństwo od(...) »

Podsłuchane w Oleśnicy:
Jedna z oleśnickich podstawówek. Wychowawczyni krzyczy na ucznia:
- Tomeczku, nie wolno ci palić(...) »

Takie sobie zagadki
* Czym się różni uniwersytet od domu wariatów?
- W domu wariatów przynajmniej personel jest normalny.
*(...) »

Podsłuchane w Oleśnicy:
Pewnego dnia pani J. kocha się z kochankiem w łóżku. Nagle słyszy, że jej mąż wraca z pracy.
- Boże -(...) »

Bajka dla dorosłych
Dawno, dawno temu, gdzieś strasznie daleko, było sobie królestwo, w którym królował król erotoman. A że w(...) »

Podsłuchane w Oleśnicy:
Na babskiej imprezie rozmawiają trzy mężatki.
- Wiecie, jak kocham się z moim Zenkiem - mówi pani W. - to(...) »

strony: 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 |
Humor w Panoramie

Podsłuchane w Oleśnicy:
Panu L. nie wiedzie się w życiu. Żona go lekceważy, dzieci nie słuchają, pracę ma kiepską, 20 lat bez awansu, mało zarabia, koledzy omijają z daleka... Któregoś razu spaceruje nad stawami, patrzy, a na drodze siedzi mała żabka i mówi do niego:
- Znam cię. Znam twoje problemy. Wiem, że jesteś dobrym człowiekiem - pomogę ci. Idź do domu i zobacz, jak będziesz żył od dzisiaj.
Pan L. popukał się w czoło i poszedł do domu. I o dziwo... Zaskoczenie! Żona pięknie ubrana lata wokół niego, dzieci ciągną na spacer. Na drugi dzień w pracy propozycja awansu, kasa się sypnęła, koledzy na okrągło... Pan L. nie może uwierzyć i myśli: Muszę pójść do tej żabki i jej podziękować! Idzie nad stawy, spotyka tę żabkę i mówi:
- Tyle dla mnie zrobiłaś, jestem szczęśliwym człowiekiem, odmieniłaś moje życie! Co mogę dla ciebie zrobić?
Żabka na to:
- Chcę się z tobą przespać.
Pan L. z zażenowaniem:
- Ale jak... Przecież ty taka mała jesteś, jak mam to zrobić?
Żabka na to:
- Wiesz, mam ograniczone możliwości i nie zmienię się w 25-letnią, piękną, dorodną blondynkę z dużym biustem. Szczyt moich możliwości to gdzieś 15 lat.
Pan L.:
- Okey, niech będzie piętnastolatka.
Żaba się w mig zmieniła w 15-latkę. Pan L. się z nią przespał...
- ...I taka jest prawda, wysoki sądzie, a nie to, co opowiada ta gówniara!

Podsłuchane w Sycowie:
W miejscowym pubie bardzo nieśmiały nastolatek dostrzegł przy barze piękną dziewczynę. Przez godzinę zbierał się, wreszcie podszedł do niej i zapytał cicho:
- Czy możemy chwilę porozmawiać?
Dziewczyna popatrzyła na niego i wrzasnęła:
- Nie! Chcę się z tobą przespać!
Wszyscy w pubie zamilkli i zaczęli im się przyglądać. Przerażony chłopak wrócił chyłkiem do stolika. Po chwili dziewczyna podchodzi do niego i przeprasza:
- Jestem studentką psychologii i badam, jak ludzie zachowują się w kłopotliwych sytuacjach.
Na to chłopak ile sił w płucach:
- Dwie stówy ci wystarczą?!

Podsłuchane w Twardogórze:
Pan D. notorycznie spóźnia się do pracy. Pewnego dnia jego szef mówi:
- Ja rozumiem, że pan ma rodzinę na utrzymaniu, ale jeśli jeszcze raz spóźni się pan do pracy, będę zmuszony pana wyrzucić.
Następnego dnia pan D. budzi się, patrzy, a tu już dziewiąta. Myśli, co tu zrobić, żeby szef go nie wylał. Wpadł na pomysł, że pójdzie do dentysty, wyrwie sobie ząb, a szefowi powie, że miał straszny ból i musiał pilnie pójść do dentysty. Tak też zrobił. Gdy był już na miejscu, dentysta pyta go:
- Co rwiemy?
- Najlepiej z przodu - odpowiada mu pan D..
- Ale może lepiej z tyłu, żeby były mniej widoczne...
- Niech pan rwie - ponagla pan D.
Po zabiegu pyta dentystę:
- To ile płacę?
- Normalnie biorę 200, a że dziś niedziela, to wezmę 300...

Podsłuchane w Bierutowie:
- Zdzichu, dlaczego ty na swoją Jolkę mówisz: Flanelciu?
- To zdrobnienie, Staszku...
- Od czego?
- Od szmaty...

Podsłuchane w Międzyborzu:
Dzwoni telefon w miejscowej masarni:
- Czy pierś z kurczaka pan ma? - pyta głos w słuchawce.
- Mam.
- A czy łopatkę pan ma?
- Mam.
- A świński ryj pan ma?
- Mam.
- No to musi pan śmiesznie wyglądać!

Podsłuchane w Dobroszycach:
Pan W., znany z „soczystej mowy”, opowiada kompanom o ostatniej przygodzie:
- Pojechałem kiedyś, k..., do Oleśnicy, idę se, k..., ulicą, aż tu, k..., nagle tak, k..., z boku z bramy, k..., wychodzi naprzeciw mnie... Czekajcie, k..., nie znajduję słowa.... K..., eee.... Już, k..., wiem! Kobieta lekkich obyczajów!

Podsłuchane w Dziadowej Kłodzie:
W miejscowym urzędzie panie słuchają Radia Centrum. Do radia dzwoni jakiś mężczyzna:
- Dzień dobry, chciałem powiedzieć, że znalazłam dziś rano portfel. W środku było trzy tysiące złotych w gotówce oraz czek na okaziciela opiewający na sumę 10.000 euro. Było też prawo jazdy na nazwisko Stanisław Kowalski, zamieszkały przy ulicy Przyjaciół Żołnierza w Sycowie. I mam w związku z tym gorącą prośbę:
- Proszę panu Stasiowi puścić jakiś fajny kawałek z dedykacją ode mnie!

designed by Rikonia
copyright by Panorama Oleśnicka
panoramaolesnicka@poczta.onet.pl panorama@dyskietka.pl tel. / fax +48 71 3149428